Renata Beger pytana o Kołodziejczaka w roli ministra. „Broń Boże!”

Dodano:
Renata Beger Źródło: Materiały prasowe / Radio Zet
Renata Beger przyznała, że choć lubi Czesława Siekierskiego, to uważa, że na stanowisku ministra rolnictwa powinien być „ktoś z większą energią”. Prowadzący wywiad zapytał, czy odpowiednią osobą byłby Michał Kołodziejczak. - Bron Boże! Nie ma jeszcze doświadczenia – odpowiedziała bez wahania.

– Nie powinno być dopłat do rolnictwa. Nie chcemy jałmużny, ale uczciwych warunków zarabiania – taką nietypową deklaracją zaczęła rozmowę z Bogdanem Rymanowskim w Radiu Zet Renata Beger – dziś rolniczka prowadząca gospodarstwo ekologiczne, a niegdyś prominentna posłanka Samoobrony (w ławach sejmowych zasiadała w latach 2001-2007).

Renata Beger o „bogatych strajkujących rolnikach”: ciągniki w leasingu, zadłużone

Jest jej przykro, że ludzie niezwiązani z rolnictwem uważają, że rolnicy to „bogacze”, którzy najpierw skorzystali z dopłat unijnych, a teraz z jednej strony wyciągają rękę po więcej, a z drugiej kwestionują kierunek polityki europejskiej.

– Ciągniki są zadłużone, w leasingu. Ludzie mówią, że rolnicy chcą więcej pieniędzy. Nie chcemy pieniędzy, chcemy opłacalnej produkcji. Sami sobie rękami wszystko wypracujemy – mówiła Beger. Później wróciła jeszcze na chwilę do ciągników i powiedziała, że ciągniki są wyprodukowane przez zagraniczne firmy, bo Ursus już nie produkuje, a polskie przedsiębiorstwa produkują co najwyżej części do traktorów, mniejsze urządzenia rolnicze. Przekonywała, że w ten sposób pieniądze z zagranicy i tak ostatecznie wracają za granicę.

Kołodziejczak? „Nie ma jeszcze doświadczenia”

Była posłanka została poproszona o ocenę działań ministra i wiceministra rolnictwa. Zastrzegła, że bardzo szanuje Czesława Siekierskiego, ale nie podoba się jej, w jaki sposób rozmawia z rolnikami. Jej zdaniem nie jest skuteczny – Uważam, że na tym stanowisku powinien być ktoś z większą energią – powiedziała.

Prowadzący zapytał, czy w związku z tym lepszym wyborem byłby Michał Kołodziejczak, dawny lider Agrounii, któremu przypadło stanowisko wiceministra rolnictwa.

– Broń Boże! Nie ma jeszcze doświadczenia. Sami rolnicy zauważyli, że balansuje słowami, a konkretów z tego nie ma – odpowiedziała zdecydowanie Beger. Nie podobają jej się porównania Kołodziejczaka do Andrzeja Leppera, bo „nie można bazować na czyimś wizerunku, trzeba mieć swój”.

Rymanowski drążył temat Kołodziejczaka i zauważył, że poparł on przecież protest rolników

– Ale on nie musi popierać – będziemy protestować z nim lub bez niego. Jak dla mnie to sprzedał się za 30 srebrników i wszedł do rządu. Myśli, że ktoś go tam szanuje? Jest za młody i nie widzi, ze nie traktują go poważnie. Poszedł za pieniądze, bo myślał, że zarobi tam wiele, jak porozmawia to tu, to tam z rolnikami. A my żądamy załatwienia spraw – odpowiedziała Beger.

Dobrze oceniła natomiast działania komisarza ds. rolnictwa Janusza Wojciechowskiego i przyznała, że nie należy do osób domagających się jego odwołania.

Protest rolników w Warszawie

We wtorek protestujący rolnicy pojawią się w centrum Warszawy. Marsz rozpocznie się o godzinie 11 na Placu Defilad przed Pałacem Kultury i Nauki. Protestujący przejdą następnie ul. Emilii Plater i Alejami Jerozolimskimi do ronda gen. Charles'a de Gaulle'a.

Minister rolnictwa Czesław Siekierski przeprosił z góry warszawiaków za utrudnienia, z jakimi mogą dziś spotkać się na drogach, ale wyjaśnił, że każdy protest łączy się z jakimś dyskomfortem. Minister powtórzy po raz kolejny, że rozumie argumenty rolników i zgadza się z nimi, że „Komisja Europejska poszła z Zielonym Ładem za daleko”.

– Uważam, że rolnicy w większości już stosują elementy Zielnego Ładu: dbają o ziemię, o środowisko, ale KE poszła za daleko z wymogami – mówił w „Sygnałach Dnia” w Polskim Radiu.

Źródło: Radio Zet
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...