Amerykanie coraz bliżej stworzenia państwowego funduszu zdrowia

Dodano:
Fot. sxc.hu Źródło: FreeImages.com
Mimo sprzeciwu Republikanów, przywódcy demokratyczni w Kongresie USA zamierzają włączyć do projektu reformy opieki zdrowotnej propozycję utworzenia państwowego funduszu ubezpieczeniowego, który konkurował by z firmami prywatnymi.
Przywódca Demokratów w Senacie Harry Reid liczy, że zyska ona poparcie większości 60 senatorów - niezbędnej do przełamania obstrukcji parlamentarnej ze strony opozycji, jeśli plan uzupełni się zastrzeżeniem, że poszczególne stany mogą nie dopuścić u siebie państwowego funduszu. Fundusz taki, zwany "opcją publiczną", zdawał się niedawno całkowicie wykluczony wobec twardego sprzeciwu ze strony Republikanów i kilku konserwatywnych Demokratów, zwłaszcza w Senacie.

Niezadowolenie prywatnych ubezpieczycieli

Republikanie popierają interesy lobby towarzystw ubezpieczeniowych, które obawiają się, że federalny fundusz doprowadzi wiele z nich do bankructwa, gdyż będzie oferował korzystniejsze stawki klientom, korzystając z ulg i przywilejów stwarzanych przez państwo. Koncepcja "opcji publicznej" miała wymusić obniżenie stawek ubezpieczeniowych. Są one niezwykle wysokie w USA wskutek wygórowanych kosztów usług medycznych - około dwa razy wyższych niż w innych krajach wysoko rozwiniętych.

Reforma za niemal bilion dolarów

Sondaże wskazują ostatnio na wzrost poparcia opinii publicznej dla państwowej ubezpieczalni, co może wyjaśniać nieustępliwość zwolenników tego rozwiązania w Kongresie. Rządowy plan reformy, która ma kosztować 871 miliardów dolarów w ciągu najbliższych 10 lat, przewiduje po raz pierwszy ubezpieczenie medyczne wszystkich lub prawie wszystkich Amerykanów. Ci, którym ubezpieczenia nie zapewnia zakład pracy, musieliby wykupić je obowiązkowo na planowanej giełdzie firm tej branży pod groźbą kar. Osoby o niższych dochodach byłyby dotowane ze skarbu państwa.

Reforma ma też gwarantować, że firmy ubezpieczeniowe nie będą mogły - jak to czynią obecnie - odmawiać ubezpieczenia osobom już cierpiącym na rozmaite schorzenia, albo nie wypłacać należności pod różnymi pretekstami.

PAP, arb

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...