Łukaszenka straszy Moskwę projektem Odessa-Brody-Gdańsk

Dodano:
Rosjanie są skorzy w 2010 zaoferować Białorusi 2 mld dol. kredytu na zakup rosyjskiej nafty. W zamian chcą, by Białoruś wycofała się z konkurencyjnych projektów, takich jak ewentualne udział w projekcje budowy rurociągu „Sarmacja” łączącego Odessę z Gdańskiem.
Zdaniem Andreja Fiodorowa, białoruskiego politologa, pomysł uczestnictwa Białorusi w takim projekcie umożliwiałby dywersyfikację dostaw. Na temat ewentualnego przyłączenia się Białorusi do projektu rozmawiano podczas ostatniej wizyty Aleksandra Łukaszenki w Kijowie. Na podobny temat rozmawiali także ministrowie spraw zagranicznych Litwy i Białorusi. Jednak jest to bardzo niepewny projekt, więc zapowiedzi przyłączenia się do niego należy traktować raczej jako narzędzie nacisku na Rosję. Jeżeli Rosja przyzna jednak preferencyjny kredyt Białorusi, będzie to oznaczać, że nie ignoruje takich gróźb Mińska.

Trwają trudne negocjacje białoruskiego wicepremiera Władimira Siemaszki z rosyjskim wicepremierem Wiktorem Sieczynem w Moskwie w sprawie dostaw ropy naftowej na Białoruś.

Kością niezgody jest wielkość bezcłowego paliwa. Białorusi zależy na jego jak najwyższym imporcie z Rosji, bo większość po obróbce jest odsprzedawana dalej, zapewniając wpływy do białoruskiego budżetu. W ub. roku Białoruś, która zużywa na własne potrzeby jedynie 8 mln ton ropy, otrzymała 30 mln ton tego surowca po ulgowych cenach.

Obecnie, wedługg nieoficjalnych danych, Białoruś ma poważne problemy, bo dostawy surowca z Rosji zmniejszyły się o połowę.

em, TV Biełsat



 




 


Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...