Ziobryści nie chcą spłacać greckich długów. Napisali o tym uchwałę

Euro? Trzeba spytać Polaków!
Wnioskodawcy projektu uchwały chcą m.in., aby Sejm potwierdził zaangażowanie Polski w trwanie i umacnianie UE - jako organizacji międzynarodowej powstałej dzięki dobrowolnemu porozumieniu suwerennych państw narodowych oraz przypomniał, że państwa narodowe pozostają "władcami traktatów" tworzących UE. Autorzy projektu postulują ponadto, aby Sejm uznał, że brak jest jakichkolwiek przesłanek - związanych z interesem narodowym - do członkostwa Polski w Unii Walutowej i Gospodarczej, oraz że do przystąpienia Polski do Unii Walutowej i Gospodarczej konieczna jest zgoda narodu polskiego wyrażona w drodze referendum powszechnego.
W projekcie uchwały zapisano też, że jedynym źródłem prawomocności prawnej i politycznej instytucji wspólnotowych UE jest prawo pierwotne UE - z czego wynika, że kompetencje i zadania tych instytucji nie mogą być zmieniane na mocy poza traktatowych porozumień międzynarodowych. W projekcie zwraca się też uwagę, że w obecnym stanie rzeczy Unia jest i pozostaje jedyną organizacją międzynarodową, której polskie władze mogą przekazywać swoje kompetencje w niektórych sprawach. Autorzy projektu wskazują także na to, że - wobec prowadzenia zgodnej z polskim interesem polityki kursowej oraz niedostatku kapitału na inwestycje - nie istnieje możliwość uszczuplenia rezerwy walutowej NBP w związku z realizacją innych celów.
Dorn o euro: UE istniała bez niego
Ludwik Dorn, poseł współpracujący z klubem Solidarnej Polski ocenił, że strefę euro należy traktować jako swojego rodzaju eksperyment, który "kończy się nie najlepiej". Dodał, że wbrew interesom Polski jest założenie, że strefę euro należy ratować za wszelką cenę. - UE funkcjonowała zanim pojawiła się strefa euro, nie ma powodu, dla którego miałaby zaniknąć po ewentualnym jej rozpadzie - podkreślił. Według Dorna, problemy eurolandu powinny rozwiązywać kraje wchodzące w skład unii walutowej "przy pełnej życzliwości Polski, ale na własny rachunek i na własny koszt".
PAP, arb