Skażona serwatka? Szansa dla Polski

Dodano:
Skażone mleko z Nowej Zelandii trafi do Polski? "Ryzyko jest minimalne" (fot. sxc)
- Ściąganie mleka z Nowej Zelandii byłoby bez sensu - mówi na antenie TVN CNBC Andrzej Gantner, dyrektor Polskiej Federacji Producentów Żywności. Jego zdaniem, ryzyko, że skażona serwatka z Nowej Zelandii trafi do Polski jest minimalne.
Nowozelandzka firma Fonterra poinformowała, że odkryła w partii swoich produktów mlecznych pałeczki jadu kiełbasianego. Mleko Fonterry trafiło w Chinach m.in. do producentów żywności dla niemowląt - podało Polskie Radio. Pięć lat wcześniej 300 tysięcy chińskich dzieci trafiło do szpitali z objawami zatrucia toksycznymi substancjami, które znalazły się w sproszkowanym mleku dla niemowląt.  Chiński rząd nakazał wycofać wszelkie produkty wyprodukowane na bazie mleka, które mogło być skażone pałeczkami jadu kiełbasianego.  

Zdaniem dyrektora Polskiej Federacji Producentów Żywności Andrzeja Gantnera, Polska, jako jeden z największych producentów mleka w proszku w UE może podbić nowe rynki eksportowe po nowozelandzkim skandalu. 

sjk, TVN CNBC, x-news, Polskie Radio
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...