Rząd przyjął budżet na 2015 rok. "To budżet przedwyborczy"
Dodano:
Rząd przyjął budżet na 2015 rok. Ministerstwo Finansów planowało deficyt w wysokości 46 mld 80 mln zł, dochody na poziomie 297 mld 252 mln zł 925 tys. zł, a wydatki - 343 mld 332 mln 925 tys. zł. Zgodnie z projektem wzrost PKB ma wynieść 3,4 proc., a średnioroczna inflacja - 1,2 proc.
Założono, że przeciętne wynagrodzenie w gospodarce w 2015 r. wyniesie 3 tys. 959 zł, w tym w sektorze przedsiębiorstw 4 tys. 185 zł. Założono, że w gospodarce będzie zatrudnionych 9 mln 754 tys. osób, z tego 5 mln 591 tys. osób w sektorze przedsiębiorstw. Stopa bezrobocia na koniec przyszłego roku ma wynieść 11,8 proc. Średnioroczny kurs euro ma wynieść 3,98 zł, a dolara 2,92 zł.
Teraz rząd ma czas do końca września, aby przedłożyć budżet do Sejmu.
- To zdecydowanie budżet przedwyborczy, ale też antykryzysowy - twierdzą ekonomiści pytani o komentarz przez RMF24. - Rząd chętniej chce wydawać pieniądze - dodają. Podkreślany jest też wysoki deficyt na poziomie ponad 46 mld zł. Według analityków, ma to być dyktowane koniecznością zrealizowania przedwyborczych obietnic: dodatkowych podwyżek emerytur i wyższych ulg na dzieci. Z drugiej strony strony, wysoki limit dopuszczalnego zadłużenia, pomoże nam w razie niespodziewanych kłopotów takich jak kryzys na Ukrainie, czy konflikt na Wschodzie.
RMF24
Teraz rząd ma czas do końca września, aby przedłożyć budżet do Sejmu.
- To zdecydowanie budżet przedwyborczy, ale też antykryzysowy - twierdzą ekonomiści pytani o komentarz przez RMF24. - Rząd chętniej chce wydawać pieniądze - dodają. Podkreślany jest też wysoki deficyt na poziomie ponad 46 mld zł. Według analityków, ma to być dyktowane koniecznością zrealizowania przedwyborczych obietnic: dodatkowych podwyżek emerytur i wyższych ulg na dzieci. Z drugiej strony strony, wysoki limit dopuszczalnego zadłużenia, pomoże nam w razie niespodziewanych kłopotów takich jak kryzys na Ukrainie, czy konflikt na Wschodzie.
RMF24