Regionalne nie płacą, Intercity wyłączyli (aktl.)
Dodała, że osoby, które zrezygnowały z podróży, mogły w kasach otrzymać zwrot pieniędzy za bilet. Pasażerowie mogli także zmienić rezerwację na inny pociąg lub dzień.
Jak twierdzi rzeczniczka, PKP Intercity nie było uprzedzone o wtorkowym wyłączeniu prądu na 70-kilometrowym odcinku CMK. Co więcej zapewniła, że PKP Intercity na bieżąco płaci wszystkie rachunki. Wyłączenie prądu na CMK uznała za niefortunne, "ponieważ po Centralnej Magistrali Kolejowej kursują wyłącznie nasze pociągi" - powiedziała.
Rosiek przeprosiła podróżnych za utrudnienia.
Powodem wyłączenia były prawdopodobnie nieuregulowane zobowiązania spółki PKP Przewozy Regionalne.
Częściowo bez prądu pozostaje natomiast dworzec PKP Poznań Główny i 11 podstacji trakcyjnych. Jak poinformowała Magda Hilszer, rzecznik prasowy Grupy Energetycznej ENEA, która wyłączyła tam po południu część zasilania, zaległości oddziału regionalnego PKP w Poznaniu wobec dostawcy energii sięgają ponad 16 mln zł.
"Ta sytuacja nie będzie miała większego wpływu na kursowanie pociągów na tych odcinkach. Jedynie w przypadku odcinka Gniezno- Jarocin dwa pociągi zostaną zawieszone. Zostanie uruchomiona zastępcza komunikacja autobusowa" - powiedział rzecznik prasowy poznańskiego oddziału PKP, Zbigniew Wolny.
Jednak według Hilszer, jeżeli PKP nie spłaci długu, w następnych dniach zostanie wyłączone zasilanie kolejnych 18 stacji trakcyjnych.
Na dworcu Poznań Główny obecnie funkcjonują kasy biletowe, tablice świetlne i oświetlenie hali głównej. Prąd odcięto od centrali zasilającej punkty handlowe. Te nie działały przez ponad godzinę. Obecnie, po tym jak PKP zapewniła im awaryjne zasilanie, funkcjonują wszystkie.
Jak poinformowała Hilszer, PKP na całym obszarze działania Grupy Energetycznej ENEA, tj: Bydgoszczy, Zielonej Góry, Poznania, Szczecina ma ponad 52 mln zł długu. "PKP jest dla nas ważnym klientem, odbiorcą 5 procent naszej produkcji" - mówiła Hilszer.
Posłowie z sejmowych komisji infrastruktury i skarbu już 11 maja zajmowali się sytuacją grupy PKP SA. Napisali wówczas, że spółka Przewozy Regionalne nie regulowała i nie reguluje zobowiązań wobec PLK (Polskich Linii Kolejowych - PAP), PKP Cargo oraz PKP Energetyka. Podkreślili, że rząd nie podjął dotychczas efektywnych działań dla zapewnienia dopływu budżetowych środków z PIT i CIT - 538 mln zł oraz 550 mln zł zapisanych w ustawie budżetowej. Przyjęli też dezyderat, w którym zwracają się do premiera o zajęcie stanowiska i przedłożenie Sejmowi stosownych informacji na ten temat.
Największym problemem grupy PKP jest strata generowana przez spółkę PKP Przewozy Regionalne. W sumie straty ponoszone przez tę spółkę wyniosły do końca 2003 roku 2 mld 677 mln zł (za dwa lata i kwartał, czyli od początku działania spółki). Skutkiem tej straty jest przede wszystkim zadłużenie na ponad 1 mld zł wobec spółki PLK, co z kolei przekłada się na wszystkie zobowiązania PLK wobec wykonawców robót inwestycyjnych oraz przeterminowane zobowiązania firmy wobec ZUS.
Według wstępnych danych, strata całej grupy PKP spadła w 2003 roku do 1,46 mld zł z 2,7 mld zł w 2002 roku, a większość spółek grupy poprawiła wyniki w pierwszym kwartale 2004 roku.
em, pap