Gazem na parkiet (aktl.)

Dodano:
Walne zgromadzenie akcjonariuszy PGNiG podjęło decyzję, że 23 września odbędzie się debiut giełdowy spółki - poinformował minister skarbu Jacek Socha.
Z publicznej oferty 900 mln akcji PGNiG ma pozyskać co najmniej 1,5 mld zł na inwestycje. Skarb Państwa nie będzie sprzedawał należących do siebie akcji PGNiG. Socha zapewnił, że państwo zachowa kontrolę nad firmą, a upublicznienie akcji spółki wpłynie korzystnie na jej kondycję.

Zarząd i związki zawodowe PGNiG od dłuższego czasu domagały się od resortu skarbu zgody na przeprowadzenie publicznej oferty. Początkowo giełdowy debiut PGNiG miał nastąpić w czerwcu, ale  minister skarbu zdecydował o odłożeniu oferty. Jeszcze w połowie lipca Socha twierdził, że oferta publiczna PGNiG przed wrześniowymi wyborami jest nierealna.

Po ogłoszeniu decyzji o wrześniowym debiucie spółki, przewodniczący związków zawodowych działających w PGNiG Dariusz Matuszewski powiedział, że podjęto decyzję o odwołaniu protestu. Do akcji pracowniczych uprawnionych jest 61 tys. osób, z czego połowa to obecni pracownicy firmy.

Uzasadniając swą decyzję, Socha powiedział, że oprócz zarzutu, iż  prywatyzacja PGNiG odbędzie się na dwa dni przed wyborami parlamentarnymi (przewidzianymi na 25 września br. - PAP) nie było żadnych merytorycznych przesłanek, by do niej nie doszło. Szef resortu skarbu dodał, że nie trafiła do niego ani jedna udokumentowana opinia, że prywatyzacja ta może być niekorzystna dla spółki czy państwa.

Jego zdaniem, nie ma żadnej gwarancji, że upublicznienie PGNiG po  wyborach parlamentarnych doszłoby do skutku. Socha powiedział, że  jest gotów ponieść wszystkie konsekwencje tej decyzji.

Prawo i Sprawiedliwość stanowczo sprzeciwia się prywatyzacji PGNiG przed wrześniowymi wyborami.

Wiceprezes tej partii Adam Lipiński, jeszcze we wtorek mówił, że  PiS zrobi wszystko, by do prywatyzacji nie doszło, a po wyborach, w nowym parlamencie będzie dążył do naprawy tego, co zrobił obecny rząd.

Socha powiedział, że niepodjęcie decyzji o prywatyzacji PGNiG byłoby swoistego rodzaju ucieczką przed realizacją programu rządowego, który był szeroko konsultowany, który został przedstawiony parlamentowi i który "na dobrą sprawę uzyskał w  parlamencie poparcie".

Minister powiedział, że podczas wtorkowego posiedzenia rady ministrów decyzja o wrześniowym debiucie PGNiG została przyjęta "do akceptującej wiadomości", a kwestia upublicznienia spółki była wielokrotnie przedmiotem dyskusji w Sejmie i sejmowych komisjach gospodarki i skarbu.

Socha przypomniał, że w marcu 2005 r. komisja skarbu przedstawiła Sejmowi projekt uchwały w sprawie prywatyzacji ważnych dla państwa przedsiębiorstw, który zaaprobował założenia prywatyzacji PGNiG pod warunkiem wydzielenia sieci przesyłowej i zachowania 51 proc. akcji firmy przez Skarb Państwa. Warunki te - jak podkreślił -  zostały spełnione.

Minister odrzucił supozycje m.in. PiS, że wprowadzenie akcji na  giełdę może spowodować, iż udziały w EuroPolGazie (właściciela polskiego odcinka rurociągu jamalskiego, w którym PGNiG ma 48 proc udziałów) może przejąć rosyjski Gazprom (który też posiada 48 proc. udziałów w EuroPolGazie).

Socha zaznaczył, że poprzez zmiany w zapisach statutu PGNiG skarb wzmocnił swój wpływ na EuropolGaz. Chodzi m.in. o to, że kandydaci na członków Rady Nadzorczej i zarządu EuroPolGazu rekomendowani przez PGNiG muszą uzyskać akceptację resortu skarbu.

ss, pap

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...