„Rz”: Mariana Banasia można usunąć. „Pierwszy etap jego wyboru jest wadliwy prawnie”

„Rz”: Mariana Banasia można usunąć. „Pierwszy etap jego wyboru jest wadliwy prawnie”

Marian Banaś
Marian Banaś / Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Prezes Najwyższej Izby Kontroli mógł zostać wybrany na swoje stanowisko nieprawidłowo – informuje „Rzeczpospolita”. – Wprowadził bowiem wszystkich w błąd – powiedział anonimowy prawnik w rozmowie z dziennikarzami dziennika.

Jak informuje „Rzeczpospolita”, prezes Najwyższej Izby Kontroli „z mocy ustawy jest praktycznie nieusuwalny”. może formalnie odwołać osobę piastującą wspomniane stanowisko, gdy sama zrzeknie się funkcji lub uzna, że „stała się trwale niezdolna do jego zajmowania wskutek choroby”. Zgodnie z przepisami usunięcie ze stanowiska prezesa NIK może również nastąpić w przypadku skazania prawomocnym wyrokiem sądu za popełnienie przestępstwa, złożenia fałszywego oświadczenia lustracyjnego oraz orzeczonego przez Trybunał Stanu „zakazu zajmowania kierowniczych stanowisk lub pełnienia funkcji związanych ze szczególną odpowiedzialnością w organach państwowych".

„Pierwszy etap jego wyboru jest wadliwy prawnie”

Jak informuje „Rzeczpospolita”, zdaniem prawników, z którymi rozmawiali dziennikarze wspomnianego źródła, można usunąć z urzędu, ponieważ „pierwszy etap jego wyboru jest wadliwy prawnie z jego winy – wprowadził bowiem wszystkich w błąd”. Konkretnie ma chodzić m.in. o zaniżanie czynszu za najem kamienicy, do czego, jak podaje „Rz", Banaś przyznał się w wywiadzie dla TVP tuż po emisji reportażu Superwizjera TVN. – Wystarczy, że  lub Sejm podejmie uchwałę odnoszącą się nie do wyboru na prezesa, ale do procedury zgłoszenia kandydata, który nie podał ważnych informacji mających znaczenie dla jego wyboru przez parlamentarzystów – wyjaśnia w rozmowie z „Rzeczpospolitą” prawnik proszący o zachowanie anonimowości.

Czytaj także:
Pawłowicz dostała nominację na sędziego TK. Podjęła już pierwszą decyzję

Źródło: Rzeczpospolita

Czytaj także

 2
  •  
    pauolo to wie i zalatwi
    cha cha cha cha
    • wybór złodzieja i aferała na szefa NIK nie był w zadnym wypadku przypadkowy .

      do ochrony mafii nowogrodzkiej potrzebny był ktoś mocno uwikłany , ktoś kogo można

      trzymać mocno za jaja i który będzie pokornie biegał na krótkiej smyczy .

      Podobnie jak z szefową TK Przybłęcką uwikłaną w PRL-ką agenturę

      Nihil novi .