Czy rodzice będą musieli zwracać pieniądze ze źle wykorzystanego bonu turystycznego?

Dodano:
Plaża nad polskim morzem, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Fotolia / stepmart
Przedsiębiorcy oferują wakacyjną opiekę nad dziećmi za 500 zł z bonu turystycznego. Ale to nielegalne – donosi „Rzeczpospolita”. Niejasności związanych z bonem jest zresztą więcej, co budzi niepokój rodziców.

Jest coraz więcej niejasności związanych z bonem turystycznym. Winę ponoszą głównie przedsiębiorcy, którzy oferują nielegalne z punktu widzenia ustawy o bonie turystycznym usługi.

Przypomnijmy, że bon turystyczny opiewa na 500 zł. To zbyt mało na wczasy lub kolonie. Można nim z kolei płacić nawet za kilka biletów wstępu do wyznaczonych placówek: muzeów, basenów i parków rozrywki. Jak pisze periodyk „przedsiębiorcy oferują półkolonie i wycieczki bez noclegu w ramach bonu, a jest to niezgodne z prawem”.

Gazeta cytuje prof. Hannę Zawistowską z katedry turystyki Szkoły Głównej Handlowej: – Ustawa o polskim bonie turystycznym ma bardziej chronić przedsiębiorców turystycznych przed skutkami kryzysu niż wspierać finansowo rodziny. Półkolonie i jednodniowe wycieczki bez noclegu nie są imprezą turystyczną. Nie można więc za nie zapłacić bonem.

„Rzeczpospolita” precyzuje: „za pomocą bonu turystycznego dokonuje się płatności za usługi hotelarskie lub imprezy turystyczne realizowane w Polsce przez przedsiębiorcę turystycznego lub organizację pożytku publicznego. Impreza turystyczna to zaś impreza, o której mowa w ustawie o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych. Jest to więc połączenie co najmniej dwóch różnych rodzajów usług na potrzeby tej samej podróży lub wakacji – przewozu pasażerów, zakwaterowania lub wynajmu pojazdów samochodowych”.

Bonem turystycznym nie można opłacić wycieczki turystycznej trwającej krócej niż 24 godziny (bez noclegu). Półkolonie, które oferują niektórzy przedsiębiorcy, też nie spełniają warunków ustawowych. No chyba, że połączone są z noclegiem. Prof. Zawistowska przyznaje, że sprawa jest skomplikowana i za każdym razem (w każdym przypadku) wymaga oddzielnej analizy.

Czy rodzice poniosą konsekwencję, jeśli „źle zapłacą” bonem turystycznym? Nie – odpowiada Ministerstwo Rozwoju, odpowiedzialne za sprawy związane z bonem turystycznym. „Za błędnie zrealizowany bon wyłączną odpowiedzialność ponosi przedsiębiorca. Rodzic, który sfinansował półkolonie swojego dziecka bonem, nie będzie więc musiał zwracać środków” – oświadcza resort rozwoju w „Rzeczpospolitej”.

Zgodnie z ustawą o polskim bonie turystycznym, kto przyjmuje płatność za realizację bonu niezgodnie z przeznaczeniem, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat trzech.

Rodzice mogą spać spokojnie, nawet jeśli zapłacą bonem za imprezy, za które nie powinni. Powtórzmy: odpowiedzialność za przyjęcie pieniędzy z bonu spoczywa na przedsiębiorcy.

Źródło: Rzeczpospolita
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...