Namawiał do inwestowania w nieistniejące dzieła sztuki. Oszukał klientów na 300 mln zł

Dodano:
Stary obraz Źródło: Shutterstock / DenisProduction.com
Prokuratura przedstawiła zarzuty osobie, która mogła dokonać oszustwa na co najmniej 300 mln zł. Chodzi o obrót dziełami sztuki. Sprawę prowadziła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Jak informuje rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych chodzi o przedstawiciela jednej ze szwedzkich galerii sztuki. „Za działalność galerii odpowiedzialne są dwie osoby poszukiwane listem gończym, Europejskim Nakazem Aresztowania oraz Czerwoną Notą Interpolu” – napisano w komunikacie.

„Działania osób biorących udział w przestępczym procederze polegały na wprowadzaniu w błąd osób zainteresowanych dziełami sztuki co do zamiaru realizacji zobowiązań wynikających z umów kupna – sprzedaży” – napisano.

Dzieła sztuki, których nie było

Oszuści namawiali klientów do inwestowania w dzieła sztuki, w tym rzeźby i obrazy, ze sprzedaży których mieli otrzymać nawet 18 do 30 proc. zwrotu. Jak informuje prokuratura, większość inwestycji nie miała jednak realnego zabezpieczenia w dziełach sztuki. „Pokrzywdzeni wprowadzani byli w błąd co do działalności związanej z obrotem dziełami sztuki, która faktycznie nie była prowadzona, a środki na spłatę wymagalnych należności były finansowane wyłącznie ze środków pochodzących od nowych klientów” – czytamy w komunikacie.

Rekrutował pracowników

Główny oskarżony w sprawie od pięciu lat zajmował się rekrutowaniem agentów, którzy zajmowali się namawianiem do fałszywych inwestycji. „3 grudnia 2020 r. usłyszał zarzut oszustwa na szkodę osób, którym oferowano produkty finansowe w postaci inwestycji w dzieła sztuki różnych artystów. Wobec podejrzanego zastosowano środek zapobiegawczy w postaci poręczenia majątkowego w kwocie 3 mln zł” – czytamy w komunikacie.

Źródło: Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...