mBank chce się układać z frankowiczami. Pracuje nad programem ugód

Dodano:
Sędziowie mają odpowiedzieć, czy umowy frankowe można uzupełniać kursem średnim NBP Źródło: Shutterstock
Sądy są zbyt łaskawe dla frankowiczów, kształtująca się linia orzecznicza może zagrozić płynności finansowej banków – uważa prezes mBanku. Poinformował, że kierowana przez niego instytucja pracuje nad pilotażowym programem ugód, ale nie chciał rozwinąć tej kwestii.

Do nietypowej sytuacji doszło w ubiegłym tygodniu po tym, jak Sąd Okręgowy w Warszawie ogłosił wyrok w sprawie hipoteki frankowej. Na sali obecny był Cezary Stypułkowski, prezes mBanku. Nie był stroną, lecz skorzystał z przysługującego każdemu prawa wejścia na salę i przysłuchiwania się rozprawie. Po zamknięciu rozprawy pani sędzia spytała go o losy ugód z frankowiczami – relacjonuje „Rzeczpospolita”.

Stypułkowski miał zastrzec, że kwestii tej nie są się omówić w kilka minut i poprosił sąd u udzielenie czasu na dłuższą wypowiedź. Z relacji frankowiczów obecnych na rozprawie wynika, że prezes poinformował, że mBank pracuje nad pilotażowym programem ugód, który mają polegać na rozłożeniu zmaterializowanego ryzyka kursowego pomiędzy bank a kredytobiorcę po równi.

Sędziowie zbyt szczodrzy dla kredytobiorców

Miał też ocenić, że orzecznictwo sądów poszło w złą stronę, bo sądy zbyt chętnie unieważniają umowy hipotek frankowych, co jest nie do zaakceptowania przez banki. To z ich perspektywy zbyt drogie rozwiązanie, które może zagrozić płynności, wobec czego każde takie orzeczenie musi być kwestionowane przez bank.

Rzeczpospolita skontaktowała się z działem prasowym mBanku, by potwierdzić, że bank rzeczywiście pracuje nad ugodami. Przedstawiciele mBanku nie chcą jednak komentować tej sprawy co najmniej do 3 sierpnia, czyli do konferencji wynikowej.

Źródło: Rzeczpospolita
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...