Budimex wchodzi na Bałtyk. Firma z nieoczywistą inwestycją

Dodano:
Farma wiatrowa (zdj. ilustracyjne) Źródło: Shutterstock / Masha Basova
Największa firma na rynku budownictwa drogowego i kolejowego w Polsce chce silniej wejść w odnawialne źródła energii. Do tej pory Budimex był wykonawcą, a wkrótce chce się Dotychczas Budimex pełnił rolę wykonawcy inwestycji w odnawialne źródła energii, teraz planujemy zaangażować się także jako inwestor.

Artur Popko, prezes firmy Budimex, powiedział w rozmowie z „Pulsem Biznesu”, że spółka finalizuje zakup spółki dysponującej pozwoleniem na budowę instalacji farmy wiatrowej o mocy 7 MW.

­ – Dotychczas Budimex pełnił rolę wykonawcy inwestycji w odnawialne źródła energii, teraz planujemy zaangażować się także jako inwestor – wyjaśnił.

Farmy wiatrowe. Budimex prowadzi rozmowy z partnerem

Na tym plany wchodzenia w OZE się nie kończą, bo oprócz rozwoju działalności na rynku lądowej zielonej energetyki Budimex planuje też wejść na rynek bałtyckich farm wiatrowych.

– Planujemy przystąpić do przetargu jako inwestor farm morskich. Analizujemy warunki. Wymagania są rygorystyczne. Szanse na zdobycie większej liczby punktów mają np. firmy z dużym udziałem produkcji energii pochodzącej z węgla, co daje preferencje dla energetycznych podmiotów– powiedział Artur Popko.

Budimex prowadzi rozmowy z potencjalnym partnerem, mającym doświadczenie w energetyce wiatrowej, o wspólnym udziale w przetargu na bałtycką koncesję. Jeśli rozmowy i analiza możliwości wypadną pomyślnie, Budimex weźmie udział w postępowaniu koncesyjnym.

Budimex jest krajowym liderem na rynku budownictwa drogowego, kolejowego, kubaturowego oraz gazowych sieci przesyłowych. – Co piąty kilometr drogi szybkiego ruchu w Polsce jest budowany przez Budimex. Mamy 19 proc. udziału w rynku budownictwa drogowego i 18 proc. w segmencie kolejowym. Trudno osiągnąć wyższy poziom, bo to zmusiłoby nas do agresywnej rywalizacji o kontrakty, a ja chcę rozwijać spółkę odpowiedzialnie. Nie chcemy brać udziału w wojnie cenowej – powiedział w rozmowie z „PB” Artur Popko.

Źródło: Puls Biznesu
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...