Buda przyznał, że Ziobro nie uczestniczył w pracach nad KPO. Mówił też o „geniuszu prezesa”

Dodano:
Waldemar Buda Źródło: Newspix.pl / MIKOLAJ ZACHAROW NEWSPIX
Minister sprawiedliwości nie uczestniczył w pracach nad KPO, przyznał Waldemar Buda. Zapewnił, że to jeszcze nic nie oznacza, bo „to są założenia do reform”. - Każda z tych reform będzie miała swoją ustawę i będzie można ją negocjować ze strony rządu – powiedział minister funduszy.

Waldemar Buda, minister rozwoju i technologii był pytany przez Konrada Piaseckiego w TVN24, czy nie czuje „zażenowania” w związku z padającymi w mediach – społecznościowych i tradycyjnych – zarzutami polityków Solidarnej Polski, że niektóre kamienie milowe, od przyjęcia, których uzależniona jest wypłata pieniędzy z KPO, nie były konsultowane. Przyznał, że minister sprawiedliwości nie uczestniczył w pracach nad KPO.

– Do resortów, które są zaangażowane, które mają swoje reformy, swoje inwestycje, były wysyłane (kamienie milowe – red.) przed zatwierdzeniem. Ministerstwo Sprawiedliwości tu żadnej inwestycji nie miało, więc może ostatecznego kształtu nie widziało – przyznał.

Buda przypomina, że miał mandat do prowadzenia rozmów o KPO

– Wójcik i Ziobro widzieli podstawową wersję, kilka rzeczy zostało zmienionych, ale to niczego nie przesądza. Najważniejsze w tej sprawie jest nie to, czy ktoś widział czy nie widział, tylko jak to interpretuje. 30 kwietnia Rada Ministrów widziała ten dokument i dała ministrowi funduszy upoważnienie do negocjacji – powiedział.

Wyjaśnił, że skoro miał mandat do prowadzenia rozmów, to nie musi się teraz z tego tłumaczyć.

– Jak ktoś jedzie na jakieś forum, do ONZ czy UE, to ma mandat negocjacyjny. To nie jest tak, że na koniec musi poinformować 4 tys. osób o tym, co wynegocjował. Będziemy te rozwiązania dopracowywać w momencie przygotowywania projektów ustaw. Każdy z ministrów będzie mógł w tym uczestniczyć i zgłaszać swoje uwagi – zapewniał.

Buda mówił, że „to są założenia do reform”. – Każda z tych reform będzie miała swoją ustawę i będzie można ją negocjować ze strony rządu – zaznaczył Buda.

Minister Buda o „geniuszu prezesa”

Mówił też, że wbrew temu, co może się wydawać z zewnątrz, atmosfera w rządzie jest dobra, a nieporozumienia i połajanki wynikają z tego, że każdy minister ma „lekko inny interes w działaniach politycznych”. – Życie musi mieć smaczek polegający na tym, że trochę się przepychamy, trochę dyskutujemy. To nie jest prosty hejt, ale elokwentna wymiana poglądów. Mnie nikt nie obraził, ja się nie obrażam. Im więcej ataków słyszę, tym bardziej myślę, że zrobiliśmy dobrą robotę – mówił Waldemar Buda.

Prowadzący rozmowę Konrad Piasecki nie dawał wiary, że rosnąca liczba wzajemnych zarzutów o brak profesjonalizmu może być dowodem na dobrze wykonaną pracę, bo jeśli PiS-owi nie uda się przekonać Solidarnej Polski i opozycji, ustawy wprowadzające realizację kamieni milowych nie zostaną przyjęte i Komisja nie wypłaci pieniędzy. Waldemar Buda nie widzi takiego zagrożenia. Przypomniał, że rząd wielokrotnie miał kłopoty, bo dysponował niewielką większością, ale zawsze udawało się przegłosować nawet trudne ustawy.

– To jest geniusz prezesa, że udało się doprowadzić do kompromisu w wielu kwestiach. (…) To, co państwo widzicie, to jest prezentacja stanowczości, ale na co dzień ze sobą współpracujemy – zapewnił.

Źródło: TVN24
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...