Trump ma kłopoty. Zapłacił prawnikom 3 mln dolarów

Dodano:
Były prezydent USA Donald Trump Źródło: Shutterstock / Evan El-Amin
Donald Trump zapłacił 3 mln dolarów honorarium prawnikowi. Jak pisze „New York Times”, to świadczy kłopotach byłego prezydenta.

Jak podaje amerykański dziennik "New York Times", były amerykański prezydent Donald Trump miał zapłacić 3 mln dolarów honorarium Christopherowi M. Kise, byłemu prawnikowi generalnemu Florydy, za pomoc w sprawie dokumentów przejętych przez prokuraturę w jego posiadłości.

Według ustaleń reporterów NYT to największe honorarium, jakie Trump kiedykolwiek zapłacił za usługi prawne i świadczy o tym, jak duże kłopoty ma miliarder.

„Właściwie myślę, że rozumie, w jak wielki niebezpieczeństwie się znalazł” – powiedziała Maggie Haberman, korespondentka "New York Times'a" i autorka książki „Confidence Man: The Making of Donald Trump and the Breaking of America”, w wywiadzie dla telewizji NBC.

Tajne dokumenty

Sprawa, w której Trumpowi ma pomóc Christopher M. Kise dotyczy dokumentów, które przejęto podczas przeszukania jego posiadłości Mar-a-Lago. Agenci federalni weszli do domu Trumpa pod koniec sierpnia. Na początku września sąd wyraził zgodę na podanie listy zarekwirowanych dokumentów.

Wśród nich federalne śledztwo wykazało ponad 11 tys. rządowych dokumentów nieobjętych klauzulą tajności. 31 dokumentów posiadanych przez byłego prezydenta oznaczonych było jako poufne, 54 jako tajne, a 18 jako ściśle tajne.

Według informacji Departamentu Sprawiedliwości śledztwo w sprawie Trumpa wszczęto po tym, jak w styczniu na wniosek Archiwów Narodowych przekazał 15 pudeł dokumentów, które pochodziły z Białego Domu. W oświadczeniu jeden z agentów FBI powiedział, że śledczy zidentyfikowali w nich 184 tajne dokumenty, które zwierały m.in. „informacje o obronie narodowej”. Dokumenty były wymieszane z gazetami, czasopismami i osobistą korespondencją Trumpa.

Departament Sprawiedliwości uważa, że Trump nadal ma więcej tajnych dokumentów niż te przejęte z Mar-a-Lago. Poinformowali również w sobotę, że Trump zaproponował w zeszłym roku umowę, w której powiedział, że przekaże przechowywane przez siebie materiały w zamian za dokumenty dotyczące śledztwa FBI w sprawie powiązań jego kampanii z Rosją.

Obowiązek archiwizowania dokumentów

Trump wcześniej zaprzeczył jakimkolwiek wykroczeniom w postępowaniu z dokumentami rządowymi, czasami twierdząc, że wszystkie materiały w Mar-a-Lago zostały utajnione, a innym razem sugerując, że mogły zostać podłożone. Utajnione lub nie, dokumenty prezydenckie z mocy prawa mają być zarządzane przez Narodową Administrację Archiwów i Akt, gdy prezydent odchodzi z urzędu.

Źródło: New York Times
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...