Hipoteki nawet dwa razy droższe. Polacy ruszyli po refinansowanie
Obniżki stóp procentowych wywołały wyraźne poruszenie na rynku kredytów hipotecznych. Coraz więcej klientów decyduje się na nadpłaty lub całkowitą wcześniejszą spłatę zobowiązań, a także na refinansowanie, czyli zamianę droższej hipoteki na tańszą ofertę. Jak informuje „Rzeczpospolita”, skala tego zjawiska jest bezprecedensowa.
Nadpłaty kredytów
Z danych Biuro Informacji Kredytowej wynika, że w 2025 r. łączna wartość nadpłat i wcześniejszych spłat kredytów mieszkaniowych osiągnęła 53,1 mld zł. To wzrost o 21 proc. względem 2024 r. oraz o 31 proc. w porównaniu z 2023 r. Kwota ta jest o 800 mln zł wyższa od dotychczasowego rekordu z 2022 r.
Głównym powodem jest spadek stóp procentowych. W ostatnich miesiącach referencyjna stopa obniżyła się z 5,75 proc. do 4 proc. Ta zmiana przełożyła się na tańsze kredyty ze zmiennym oprocentowaniem. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku zobowiązań z okresowo stałą stopą – ich koszt nie reaguje na bieżące decyzje w takim samym tempie.
Jak wynika z danych Narodowy Bank Polski, w grudniu 2025 r. średnie oprocentowanie kredytów mieszkaniowych dla gospodarstw domowych z okresowo stałą stopą wynosiło 6,2 proc. W szczycie, w listopadzie 2022 r., sięgało ono 9,3 proc. Oznacza to, że hipoteki zaciągnięte w latach 2022–2023 są dziś nawet o połowę droższe niż aktualne oferty rynkowe.
Rosnąca presja
Jak zauważa analityk rynku nieruchomości Bartosz Turek, różnica w kosztach jest na tyle duża, że wielu kredytobiorców chce „uciec” od droższych zobowiązań. Refinansowanie pozwala zamienić starą umowę na nową, z niższym oprocentowaniem i bardziej korzystnymi warunkami.
Efektem jest rosnąca presja na banki i rekordowa skala decyzji podejmowanych przez klientów. Fala refinansowań i nadpłat pokazuje, jak silnie zmiany stóp procentowych wpływają na rynek kredytów hipotecznych oraz domowe budżety.