Koniec smartfonów LG. Gigant oficjalnie z nich rezygnuje

Dodano:
Ładowarka do smartfona Źródło: Shutterstock / Andrew Angelov
Nie będzie więcej smartfonów od LG. Firma zamyka dział im poświęcony i rezygnuje z produkcji urządzeń.

To już oficjalne stanowisko LG, które zostało przesłane mediom na całym świecie. Choć koreański gigant przez wiele lat walczył na rynku smartfonów, to teraz postanowił tę walkę odpuścić i skoncentrować się na innych obszarach działalności.

Plotkowano o tym od dawna

Jak czytamy w Gazeta.pl plotki o rezygnacji koncernu z produkcji i tworzenia smartfonów po raz pierwszy pojawiły się już jakiś czas temu. Dobrze poinformowani czekali na to, co według nich było nieuniknione, czyli wycofanie się LG z branży. Już w zeszłym tygodniu obszernie temat poruszył najlepiej poinformowany dziennik „The Korea Times”.

Co dalej ze smartfonami LG? Likwidacja biznesu nastąpi oficjalnie 31 lipca. Wówczas, na całym świecie firma przestanie oficjalnie oferować urządzenia, sprzedawane będą jedynie te, których zapasy pozostały.

LG zainwestuje w to miejsce w przyszłość

LG obiecuje, że wycofanie się z rynku smartfonów, oznacza, że większy nacisk zostanie położony na przyszłościowe formy działalności. Koncern zajmie się tworzeniem komponentów do samochodów elektrycznych, urządzeniami do domów inteligentnych, sztuczną inteligencją, robotyką i urządzeniami dla biznesu.

Decyzja LG była podyktowana niskim udziałem w rynku (w tej chwili 2 proc.) i stratami, które generuje dział smartfonów (ogromne nakłady na badania). To wszystko nie zmieniło faktu, że nawet w ostatnim czasie LG kierowało na rynek bardzo zaawansowane modele smartfonów, których recenzje specjalistów i użytkowników były bardzo dobre.

Posiadacze telefonów LG mogą spać spokojnie. Firma będzie wspierała ich aktualizacjami tak samo, jakby dalej produkowała urządzenia. Nie wyklucza zresztą powrotu do biznesu, ale dopiero na wyższym etapie zaawansowania technologicznego (6G).

Źródło: Gazeta.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...