ZUS prosi o zwrot pieniędzy. Omyłkowo wypłacił podwójne „czternastki”

Dodano:
Społeczeństwo się starzeje Źródło: Unsplash / Matthew Bennett
Zakład Ubezpieczeń Społecznych omyłkowo wypłacił emerytom podwójne „czternastki” – dowiedziała się „Gazeta Wyborcza”.

Już nie tylko trzynastka i czternasta, ale także piętnastka trafiła na konta części emerytów. Jak wynika z informacji „Gazety Wyborczej”, Zakład Ubezpieczeń Społecznych pomylił się przy wypłacaniu dodatkowych świadczeń emerytalnych. Niektórzy seniorzy otrzymali podwójne czternastki.

Podwójna czternasta. ZUS dzwoni do emerytów

Czternasta emerytura to dodatkowe świadczenie w wysokości emerytury minimalnej, czyli 1250 zł. Trafiło ono do wszystkich seniorów, których emerytury nie przekraczają 2900 zł brutto. Wszyscy, którzy otrzymują więcej od wskazanej kwoty, mogli się spodziewać pomniejszonego świadczenia na zasadzie złotówka za złotówkę. Dodatkowe środki nie zostały jednak przekazane osobom, których emerytura przekracza 4150,48 zł. W sumie czternastkę otrzymało około 9,1 miliona emerytów. Jednak ku zdziwieniu wielu, przelew na konto bankowe było dwukrotnie wyższy od przewidywanego.

ZUS wykrył, że błąd pojawił się w przypadku osób, które pobierają świadczenia łączone. Chodzi o sytuację, gdy senior otrzymuje standardowe świadczenie emerytalne, a dodatkowo rentę związaną z chorobą zawodową. Podczas tworzenia systemu, który zarządza automatycznymi wypłatami, nie przewidziano takiej sytuacji. Automat, zamiast wysłać jedynie podstawową czternastkę, naliczył dodatkowe świadczenie także od drugiej części kwoty. Komputer nie wziął pod uwagę, że część osób może pobierać emerytury łączone.

Jak wynika z informacji „GW”, cześć emerytów otrzymała telefony od urzędników ZUS z prośbą o zwrot błędnie naliczonych piętnastych emerytur. W czasach powszechnych prób oszustwa telefonicznego niektórzy zaczęli alarmować o tym, że ktoś podający się za ZUS próbuje wyłudzić od nich pieniądze. Okazuje się jednak, że nie jest to próba oszustwa.

Urzędnicy nie będą ścigać emerytów

Jak się okazuje, ZUS liczy na to, że emeryci będą chcieli współpracować. Z pisma, do którego dotarła Gazeta Wyborcza, wynika bowiem, że nie ma planów windykacji błędnie wypłaconych świadczeń.

„Szanowni Państwo, w związku z wykryciem spraw z podwójną wypłatą (...) można grzecznościowo prosić świadczeniobiorcę o zwrot nadpłaconej 14. emerytury. Jeżeli jednak świadczeniobiorca odmówi nadpłaconej 14. emerytury, należy odstąpić od żądania jej zwrotu, gdyż nadpłata została spowodowana nieprawidłowym działaniem systemu” – napisano w instrukcji do urzędników.

Oznacza to, że emeryci mogą, ale nie muszą zwrócić urzędowi błędnie naliczonych świadczeń.

Źródło: Gazeta Wyborcza
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...