Te modelki nie istnieją. Powstała agencja talentów AI

Dodano:
Deep Agency, studio fotograficzne AI Źródło: X / @dannypostmaa
Spółka AI zaprezentowała pierwsze studio fotograficzne „bez kamer, bez modeli i bez siedziby”. Zdjęcia tworzone są w całości przez sztuczną inteligencję i wyglądają całkiem nieźle. Internauci zauważyli już jednak parę problemów.

„Po miesiącach pracy, wreszcie to skończyłem. Poznajcie Deep Agency: studio fotograficzne i agencje modeli wspierane przez AI” – napisał na Twitterze Danny Postma, przedsiębiorca tworzący startupy oparte na sztucznej inteligencji. Nowatorski pomysł zdecydowanie przyciąga uwagę, ale czy faktycznie dobrze działa?

Deep Agency – powstało studio fotograficzne i agencja modeli AI

W kolejnych wiadomościach szef projektu pokrótce wyjaśnia, na czym polega cały biznes. Zaczyna od tego, że startup to studio fotograficzne jak każde inne, z małymi różnicami – „bez kamer, bez ludzkich modeli i bez siedziby”. Cała zawartość wizualna prezentowana na stronie jest bowiem stworzona przez generatywne AI.

Widoczni na zdjęciach ludzie to tylko koncepcje, na przykład czarnoskóry wysportowany mężczyzna czy drobna modelka o blond włosach. Postaci można ustawiać w różnych pozach oraz modyfikować ich wygląd za pomocą poleceń. Co ciekawe, AI jest także w stanie stworzyć kopie danej osoby, na podstawie 20 zdjęć i w jedynie pół godziny.

Postma stworzył na próbę „wirtualnego bliźniaka” swojej osoby – efekt wygląda całkiem przekonująco. Jego kopia może na przykład nosić okulary lub je zdjąć, prezentuje szereg różnych emocji i już stała się modelem kapeluszy.

Po co komu modele i modelki AI?

Dla kogo przeznaczone jest Deep Agency? Zdaniem autora modele AI mogą m.in. zaprezentować na sobie produkty, jakie chcemy sprzedać w naszym sklepie internetowym. Narzędzie ma też wspomóc działy marketingu przy większości klasycznych kampanii produktowych, a zatrudnienie AI ma być tańsze i prostsze od współpracy z klasyczną agencją talentów.

Co ciekawe, Deep Agency potencjalnie może nawet nieco zautomatyzować pracę influencerów. Ci mogą oddać część zadań swoim „wirtualnym klonom” i ma przykład wrzucić na konto social media selfie wygenerowane przez maszynę.

Danny Postma podkreśla, że projekt jest w fazie beta i „rzeczy będą się psuć”. Jednocześnie zachęca do wypróbowania narzędzia już teraz. Cena usługi to 29 dol. za miesiąc, czyli ok. 128 zł. Pierwsze 20 fotografii jest darmowych, można się też wycofać z opłaty w terminie do 14 dni od zakupu.

Agencja modelek AI podzieliła internautów

Wpis szefa Deep Agency odbił się szerokim echem na Twitterze, gdzie widziało go już ponad 1,8 mln osób. Internauci są jednak mocno podzieleni – jedni zachwycają się projektem, a inni są sceptyczni czy wręcz wyśmiewają Postmę.

Posiadacze małych platform e-commerce już dopytują, jak AI poradzi sobie z modelowaniem m.in. okularów, ubrań czy akcesoriów. Ktoś żartobliwie spytał się o modelki bikini.

Przeciwnicy wskazują zaś, że jeśli technologia zacznie się rozwijać, to szybko wyprze ludzkich modeli i modelki. „Chcecie pozbawić ludzi pracy?” – pisze jeden z komentatorów. Inni podkreślają, że fizyczni ludzie zawsze będą niezbędni do prezentacji, jak ubrania układają się na realnym ciele.

Internauci przypomnieli też, że AI dość słabo radzi sobie obecnie z tworzeniem naturalnie wyglądających dłoni i uśmiechu. Zaczęli więc żartować z tego, jak firma stroni od pokazywania tych elementów. „Hej, Danny. Szukam modelki AI z rękami? A teraz pokaż mi ich ręce... Bardzo dobre, o ile nie sprzedajesz produktów na dłonie – rękawiczek, pierścionków itd”. – komentują użytkownicy Twittera.

Źródło: X / @dannypostmaa
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...