Krystyna Romanowska: Kiedy słyszycie zdanie „jestem ZA sztuczną inteligencją” albo „jestem PRZECIW sztucznej inteligencji”, to macie wrażenie, że nie wiadomo, o czym właściwie się dyskutuje?
Ewelina Szyszkowska: Nie. „Sztuczna inteligencja” stała się dziś hasłem, pod którym mieszczą się różnorodne technologie. Można mieć na myśli narzędzia pomagające diagnozować nowotwory, analizować ogromne zbiory danych, generowanie tekstów, obrazów czy muzyki kosztem pracy twórców. To, co jest charakterystyczne dla tej dyskusji, że najwięcej zastosowań sztucznej inteligencji widzi się w obszarach, na których się nie zna. Tam, gdzie jesteśmy ekspert(k)ami, widzimy dokładnie, jak ułomne jest to narzędzie. Dlatego w dyskusji za i przeciw AI warto jasno określić, o jakim konkretnie narzędziu rozmawiamy, do czego ono nam służy, ale także na czym się znamy. Dopiero wtedy możemy prowadzić sensowną rozmowę o szansach i zagrożeniach. Dla nas obu pracujących na co dzień z tekstem i wykształconych kierunkowo, istotna jest dyskusja wokół generatywnej AI (GenAI) w zakresie kreowania nowych treści.
Marta Malinowska: Bardzo wiele osób zakłada, że duże modele językowe rozumieją to, co do nich piszemy. Ale one nie rozumieją. To jest dla mnie punkt wyjścia do każdej rozmowy o generatywnej AI. Duży model językowy nie wie, co „mówi”. Nie ma opinii, intencji ani wiedzy w ludzkim rozumieniu. On przewiduje kolejne słowo na podstawie ogromnej liczby przykładów, które wcześniej „zobaczył”. Dlatego potrafi wygenerować tekst, który brzmi bardzo przekonująco, nawet jeśli jest kompletnie błędny. Mam wrażenie, że wiele nieporozumień bierze się właśnie stąd. Ludzie przypisują tym narzędziom cechy, których one nie mają. Kiedy słyszę, że AI coś „uważa”, „myśli” albo „wie”, to od razu mam ochotę zapytać, czy na pewno rozmawiamy o technologii.
Jak szybko, działając w waszych branżach: literaturze i grach komputerowych, orientujecie się, że tekst został wygenerowany przy użyciu GenAI?
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
