Na tym Samsung buduje kampanię „Blisko Twojej codzienności” z Borysem Szycem i Justyną Szyc-Nagłowską. Zamiast futurystycznego apartamentu dostajemy znajome sytuacje: wspólne gotowanie, bałagan w kuchni, zajęte ręce, kilka potraw przygotowywanych jednocześnie i sprzątanie po posiłku. To dobry punkt wyjścia, bo możliwości nowoczesnego AGD najłatwiej ocenić nie podczas prezentacji produktu, lecz w zwykłym domowym chaosie.
W najnowszej odsłonie kampanii Samsung zagląda właśnie do kuchni i salonu. Piekarniki z funkcją Dual Cook pozwalają podzielić komorę na dwie strefy i przygotowywać w nich jednocześnie różne potrawy – także w innych temperaturach. Dual Cook Flex umożliwia natomiast otwarcie tylko górnej części piekarnika, bez niepotrzebnego wypuszczania ciepła z całej komory. To nie jest technologia, którą trzeba się zachwycać. To rozwiązanie problemu, który pojawia się podczas przygotowywania zwykłego obiadu.
Podobna filozofia stoi za lodówkami i zmywarkami. W wybranych modelach lodówek funkcja Auto Open pozwala otworzyć drzwi lekkim dotknięciem – drobiazg, dopóki nie próbujemy zrobić tego z rękami zajętymi zakupami albo podczas gotowania. W zmywarce program AI Wash monitoruje poziom zabrudzenia naczyń i dobiera parametry cyklu mycia i płukania. Do tego dochodzą rozwiązania takie jak dodatkowy kosz na drobne naczynia czy strefa Cup Wash przeznaczona m.in. do szklanek i kubków.
Najciekawsze zaczyna się wtedy, gdy przestajemy patrzeć na te urządzenia osobno
Samsung od kilku lat konsekwentnie rozwija SmartThings, czyli platformę, która ma spinać domowe urządzenia w jeden ekosystem. W aplikacji można sprawdzać status kompatybilnych sprzętów, sterować nimi i tworzyć procedury automatyzujące powtarzalne czynności. Lodówka, zmywarka, pralka, oświetlenie czy telewizor nie muszą więc funkcjonować jako oddzielne wyspy. Użytkownik nie musi też za każdym razem zastanawiać się, gdzie szukać konkretnej funkcji — coraz więcej domowych czynności można obsłużyć z jednego miejsca.
Zwłaszcza telewizor ma tu ciekawą rolę. Nadal jest przede wszystkim ekranem do filmów, seriali, sportu czy gier, ale w kompatybilnych modelach Samsunga może stać się także jednym z centrów zarządzania inteligentnym domem. Na dużym ekranie można podejrzeć status urządzeń, otrzymać powiadomienie o zakończeniu pracy któregoś ze sprzętów czy sprawdzić informacje z innych elementów systemu SmartThings. W wybranych telewizorach wbudowany hub dodatkowo upraszcza łączenie kompatybilnych urządzeń smart home.
I właśnie w tym kierunku zmienia się idea inteligentnego domu. Nie chodzi już o to, by mieć jak najwięcej „smart” sprzętów. Chodzi o to, by urządzenia wiedziały o sobie nawzajem i ograniczały liczbę drobnych rzeczy, o których trzeba pamiętać.
Kampania z Borysem Szycem i Justyną Szyc-Nagłowską dobrze wpisuje się w tę zmianę. Samsung nie próbuje przekonywać, że technologia odmieni życie w spektakularny sposób. Pokazuje raczej serię małych ułatwień. Piekarnik, który daje większą swobodę przy gotowaniu. Zmywarkę, która sama dopasowuje parametry pracy. Lodówkę łatwiejszą do otwarcia, gdy ręce są zajęte. Telewizor, który poza rozrywką może być oknem na to, co dzieje się w domu.
I być może właśnie tak powinien wyglądać naprawdę inteligentny dom. Nie jak laboratorium pełne gadżetów, lecz jak zwykłe mieszkanie, w którym technologia jest obecna dokładnie tam, gdzie może zdjąć nam z głowy choć jedną małą rzecz.
