Pomysł Trumpa na amerykańskie „800+”. Mądrzejszy program dla dzieci?

Pomysł Trumpa na amerykańskie „800+”. Mądrzejszy program dla dzieci?

Donald Trump
Donald Trump Źródło: Newspix.pl / ZUMA
Od 4 lipca 2026 roku Amerykanie też już mają rządowy program porównywalny z polskim wsparciem w formie 800 zł na dziecko. Tylko w USA takie pieniądze są inwestycją.

Czymś innym jest wydawanie publicznych pieniędzy na bieżące potrzeby dzieci w formie przelewów 800 zł co miesiąc, a zupełnie czymś innym jest przelanie budżetowych pieniędzy na rachunek inwestycyjny dziecka, z którego będzie mogło skorzystać dopiero po osiągnięciu pełnoletności.

Polska poszła pierwszą drogą, a USA – drugą.

Inwestowanie od najmłodszych lat. Rodzice z tych pieniedzy nie korzystają

Od lipca 2026 roku, rząd USA przekazuje jednorazowo 1000 dolarów (około 3715 zł) każdemu dziecku, które jest obywatelem USA urodzonym w latach 2025–2028. Pieniądze trafiają wyłącznie na konto inwestycyjne dziecka, czyli tzw. „Trump Accounts”. W programie nie ma zróżnicowania dochodowego.

Zgodnie z zapisami ustawy One Big Beautiful Bill Act, rodzice, krewni, a także ich pracodawcy mogą dopłacać do konta dziecka łącznie do 5000 dolarów rocznie. W rzeczywistości limit roczny jest wyższy, ponieważ nie uwzględnia się w nim wpłat od władz federalnych, samorządów lokalnych oraz niektórych organizacji non-profit. A kilku filantropów od razu zadeklarowało wsparcie dla tej inicjatywy: rodzina Dellów, Ray Dalio, Brad Gerstner.

Jeszcze przed oficjalnym startem programu chęć udziału zgłosiło około 6 milionów rodziców. Warunek jest jeden: zgromadzone na Trump Account środki muszą być automatycznie inwestowane w długoterminowe fundusze indeksowe powiązane z amerykańską gospodarką.

Amerykańska gospodarka – inwestowanie w tysiące akcji naraz

Gromadzone na kontach Trumpa środki nie są inwestowane w akcje pojedynczych przedsiębiorstw, tylko w State Street SPDR Portfolio S&P 500 ETF, czyli w jeden z największych funduszy ETF inwestujący w akcje 500 największych amerykańskich firm.

ETF, czyli Exchange-Traded Fund, polega na inwestowaniu w setki lub tysiące akcji i obligacji za pomocą zakupu zaledwie jednego instrumentu na giełdzie. W przyszłości ilość dostępnych ETF-ów ma się powiększyć o kolejne, ale nadal oparte o amerykańskie indeksy akcji.

Do czasu osiągnięcia pełnoletności nie trzeba płacić podatku dochodowego. Dopiero po 18 roku życia, kiedy dziecko będzie chciało zgromadzone oszczędności wypłacić, będzie musiało zapłacić podatek dochodowy i podatek od zysków kapitałowych, co i tak się będzie opłacać.

Polacy dopiero będą się oswajać z inwestowaniem w rodzimą gospodarkę za pomocą konta OKI, które wystartuje od 2027 roku. Inwestyce w polskie akcje i obligacje będą zwolnione z podatku do kwoty 100 tys. zł.

Czytaj też:
Zamiast oszczędzania – inwestowanie. OKI przeniesie Polaków na wyższy poziom?

Czytaj też:
Zapomniane konto bankowe ulegnie likwidacji. To już pewne