Koniec przemytu z Chin i Rosji? Polska wygrywa walkę o miliardowy rynek

Koniec przemytu z Chin i Rosji? Polska wygrywa walkę o miliardowy rynek

Dodano: 
E-papierosy
E-papierosy Źródło: Pexels / Megan Forbes
Prezydent podpisał nowelizację ustawy akcyzowej, która ma zakończyć wielomiesięczny paraliż regulacyjny na rynku e-papierosów.

Podpis prezydenta pod nowelizacją ustawy akcyzowej kładzie kres wielomiesięcznemu paraliżowi regulacyjnemu, który uderzał w legalnych producentów i konsumentów, a napędzał szarą strefę oraz niekontrolowany import z rynków azjatyckich i wschodnich. Decyzja ta kończy okres niekorzystnych monopoli rynkowych, przywraca uczciwą konkurencję i wprowadza rygorystyczne normy bezpieczeństwa, eliminując toksyczną szarą strefę.

Pragmatyzm ponad automatyzmem podatkowym

Nowelizacja ustawy akcyzowej usuwa absurd podatkowy. Eliminuje zaporową, 40-złotową opłatę stałą nakładaną na każdy wymienny kartridż lub wkład (tzw. pod), traktowany dotąd wadliwie jako „osobne urządzenie”. Zamiast podwójnego opodatkowania — urządzenia i płynu — system zostaje zracjonalizowany. Drobna korekta stawki na sam płyn oznacza, że cały zestaw lub wkład wielorazowy tanieje przy kasie nawet o 30–39 zł na sztuce.

Drakońskie opłaty spychały dorosłych konsumentów wprost w objęcia czarnego rynku i podejrzanych aukcji internetowych. Normalizacja cen odblokowuje legalną dystrybucję i zachęca do wyboru bezpieczniejszych systemów wielorazowych.

Koniec „Dzikiego Zachodu” i ochrona zdrowia

Rynek e-papierosów przestaje być zalewany tysiącami niesprawdzonych wariantów o nieznanym składzie. Wymóg pełnej identyfikowalności i certyfikacji to bezpośrednia ochrona układu oddechowego konsumentów przed substancjami toksycznymi.

Nowe prawo stawia na bezkompromisowe bezpieczeństwo: certyfikację, pełną identyfikowalność partii, rygorystyczną ewidencję i opłaty rejestracyjne dla wariantów smakowych oraz liquidów. Z półek znikną podejrzane mieszaniny o wątpliwej czystości farmaceutycznej. Wprowadzony reżim prawny gwarantuje, że legalnie dostępny produkt spełnia najwyższe normy sanitarne i toksykologiczne.

Zmniejszenie dysproporcji cenowej między legalnym produktem a „okazjami” z czarnego rynku eliminuje bodziec do kupowania podróbek i zasila budżet państwa legalnymi wpływami.

Wygrała Polska i legalni producenci.

To koniec masowego napływu tanich, nielegalnych i niespełniających żadnych unijnych dyrektyw e-papierosów sprowadzanych z Chin oraz przez wschodnie szlaki przemytnicze powiązane z Rosją.

Środki z akcyzy i podatków zostają w polskim budżecie, a legalnie działające w Polsce podmioty — zatrudniające tysiące pracowników i odprowadzające podatki — zyskują realną ochronę przed nieuczciwym, bezcłowym dumpingiem z zagranicy.

Czytaj też:
Nielegalne e-papierosy poza kontrolą. Stawką jest zdrowie konsumentów
Czytaj też:
Te kraje zakazały e-papierosów. Grożą surowe grzywny