Z badania „Czym dziś jest luksus dla Polaków?”, przygotowanego przez Infuture Institute wraz z PROFBUD, wynika, że definicja luksusu się zmienia. Co dziś, poza dobrami materialnymi, jest dla Polaków największym luksusem?
Wyniki naszego badania pokazują, że luksus coraz rzadziej definiujemy wyłącznie przez to, co posiadamy. Dziś jego miarą staje się przede wszystkim jakość życia i możliwość dysponowania własnym czasem, dbanie o zdrowie, regeneracja oraz relacje z bliskimi. Co ciekawe, kiedy pytamy o luksus w ogóle, w odpowiedziach często pojawiają się konkretne marki czy dobra materialne. Kiedy jednak pytamy: „Czym luksus jest dla ciebie?”, odpowiedzi są już zupełnie inne. W świecie, w którym jesteśmy niemal nieustannie dostępni, funkcjonujemy pod presją czasu i nadmiaru bodźców, coraz większą wartość ma spokój, prywatność czy po prostu możliwość zwolnienia tempa na własnych warunkach. To istotna zmiana, ponieważ wpływa również na nasze oczekiwania wobec miejsca, w którym żyjemy. Prawdziwym luksusem staje się już nie tylko wysoki standard czy prestiżowy adres, ale przede wszystkim otoczenie, które ułatwia codzienne funkcjonowanie, pozwala lepiej odpoczywać i daje więcej czasu na rzeczy naprawdę dla nas ważne. W tym sensie luksus coraz częściej oznacza nie „mieć więcej”, ale w dużo większym stopniu „żyć lepiej”.
Co ta zmiana oznacza dla rynku nieruchomości premium i oczekiwań jego klientów?
Ta zmiana oznacza, że sama prestiżowa lokalizacja, metraż czy zastosowanie wysokiej jakości materiałów przestają wystarczać, aby nieruchomość była postrzegana jako prawdziwie premium. Klienci coraz częściej patrzą na miejsce zamieszkania przez pryzmat tego, jak będzie ono wpływało na ich codzienne życie, zdrowie, komfort czy sposób spędzania czasu. Powiedziałabym nawet, że po powrocie do domu klient powinien przede wszystkim poczuć ulgę. On nie chce, żeby miejsce, w którym mieszka, było kolejnym projektem, którym musi zarządzać. Chce, żeby otoczenie zdejmowało z niego część codziennych obowiązków i dawało mu coś ekstra, bez konieczności zmieniania całego swojego życia. Właśnie z takiego założenia wyszliśmy, projektując MURANO. Zamiast tworzyć kolejną listę udogodnień, zwyczajowo kojarzonych z segmentem premium, spojrzeliśmy na inwestycję przez pryzmat aktualnych potrzeb współczesnego mieszkańca dużego miasta. W jego optyce coraz częściej budynek przestaje być tylko przedmiotem, a staje się usługą. Liczy się nie tylko to, jak wygląda, ale również to, co robi dla mieszkańca każdego dnia. Stąd w MURANO rozwiązania wspierające jakość snu i regenerację, odpowiednią jakość powietrza, aktywność fizyczną, kontakt z naturą, ale również przestrzenie sprzyjające budowaniu relacji czy pracy w skupieniu. Jednocześnie to sygnał szerszej zmiany zachodzącej na rynku. Współczesne premium coraz mniej opiera się na demonstracji statusu, a coraz bardziej na jakości codziennego doświadczenia. MURANO jest naszą odpowiedzią na takie rozumienie luksusu.
Jednym z największych deficytów współczesnego życia jest czas. Czy nieruchomość może być zaprojektowana w taki sposób, aby realnie pomagała mieszkańcom go odzyskiwać?
Zdecydowanie tak. Nie jesteśmy co prawda w stanie sprawić, że doba będzie dłuższa, ale możemy projektować przestrzeń w taki sposób, aby mieszkańcy mogli lepiej wykorzystywać swój czas. W dużym mieście tracimy go przecież nie tylko na dojazdy, ale także na organizowanie wielu codziennych aktywności poza miejscem zamieszkania. Dużo mówi się dziś o mieście 15-minutowym. My zaczęliśmy się zastanawiać, czy tego czasu nie można skrócić jeszcze bardziej. W MURANO staraliśmy się spojrzeć na tę kwestię kompleksowo. Dlatego w ramach inwestycji przewidzieliśmy przestrzenie i rozwiązania odpowiadające na różne potrzeby mieszkańców. Można tu zadbać i o aktywność fizyczną, i o regenerację, skorzystać z sauny i hipoksji, znaleźć miejsce do pracy wymagającej skupienia czy spędzić czas w przestrzeniach sprofilowanych pod życie towarzyskie.
Jeśli część tych aktywności można zrealizować bez dodatkowego dojazdu, umawiania się w kilku różnych miejscach i organizowania wokół nich dnia, to są realnie odzyskane minuty i godziny. Ważnym elementem jest również sama lokalizacja w Śródmieściu Warszawy, która daje dostęp do szerokiej oferty miasta bez konieczności poświęcania dużej części dnia na przemieszczanie się. W tym sensie dobrze zaprojektowana nieruchomość może rzeczywiście pomagać odzyskiwać czas. Nie chodzi o to, żeby w jednym budynku zamknąć całe życie mieszkańca, ale żeby część jego codziennych potrzeb była dostępna bliżej, wygodniej i bez konieczności dodatkowego planowania. Założenie było proste: ten ekosystem ma mieszkańcowi dawać czas, a nie dokładać kolejnych rzeczy, którym musi go poświęcić. Dziś właśnie taka wygoda i możliwość świadomego dysponowania własnym czasem stają się jednym z kluczowych wymiarów luksusu.
W MURANO mieszkańcy będą mieli dostęp do Health Space z profesjonalnym zapleczem treningowym i wsparciem trenera-fizjoterapeuty, saun, przestrzeni regeneracji, stref ciszy czy miejsc do pracy i spotkań. Dlaczego tak ważne było stworzenie całego ekosystemu?
Zależało nam na stworzeniu całego ekosystemu, ponieważ na jakość życia nie wpływa jeden czynnik. Zdrowie, regeneracja, aktywność, sen, relacje czy możliwość wyciszenia się są ze sobą powiązane i dopiero spojrzenie na nie jako na całość jest spójne z ideą longevity. Od początku nie chcieliśmy ścigać się na długość listy udogodnień. Nie chodzi o to, kto będzie miał dziesięć czy dwadzieścia dodatkowych funkcji. Ważne jest to, czy tworzą one spójną całość i rzeczywiście wspierają dzień mieszkańca.
Dobrym przykładem jest właśnie Health Space w MURANO, a w szczególności stworzona tam strefa hipoksji. To rozwiązanie, które po raz pierwszy w Polsce wprowadzamy do części wspólnych inwestycji mieszkaniowej. Mieszkaniec będzie mógł trenować w warunkach symulujących umiarkowaną wysokość górską bez opuszczania budynku. System opracowany we współpracy z ekspertami pozwoli precyzyjnie kontrolować poziom tlenu, a także temperaturę i wilgotność powietrza w przeznaczonej do tego przestrzeni. Inspiracją było dla nas między innymi to, jak trenują profesjonalni sportowcy. Zadaliśmy sobie pytanie: co z rozwiązań dostępnych dotychczas głównie dla nich możemy przenieść do codziennego życia mieszkańca? Istotne jest również to, że technologia nie funkcjonuje w oderwaniu od człowieka. Health Space łączy trening, fizjoterapię, regenerację i wyciszenie, a mieszkańcy będą mogli korzystać z jej pełnych możliwości przy wsparciu profesjonalistów, między innymi trenerów i fizjoterapeutów. Właśnie to połączenie zaawansowanych rozwiązań z wiedzą ekspertów jest dla nas szczególnie ważne.
PROFBUD realizuje pierwszą w Polsce inwestycję mieszkaniową w duchu longevity. Co to tak naprawdę oznacza w przypadku nieruchomości? Jak przełożyli państwo tę ideę na architekturę i codzienne funkcjonowanie mieszkańców?
Longevity w nieruchomościach rozumiemy znacznie szerzej niż jako zastosowanie technologii wspierających zdrowie. Punktem wyjścia jest dla nas pytanie, w jaki sposób miejsce, w którym mieszkamy, może sprzyjać długiemu, dobremu życiu. Przecież ogromną część życia spędzamy właśnie w domu i jego najbliższym otoczeniu, dlatego jakość tej przestrzeni ma fundamentalne znaczenie dla naszego odpoczynku, aktywności, relacji czy codziennych nawyków. Kiedy pracowaliśmy nad MURANO, nie zaczynaliśmy od pytania: „Co jeszcze możemy wstawić do budynku?”. Zaczynaliśmy od rozmów o tym, jak wygląda dzień naszego klienta i czego mu w tym dniu najbardziej brakuje. W MURANO przełożyliśmy tę ideę na koncepcję Ośmiu Stref, które odpowiadają różnym obszarom życia mieszkańców. Obejmują one relacje, celebrację, równowagę, aktywność fizyczną, kontakt z naturą, kulturę, świadome odżywianie oraz sen. Dopiero w ramach tych obszarów pojawiają się konkretne rozwiązania. Myślimy o tym jako o ekosystemie dobrego życia, który zaczyna się w mieszkaniu, a budynek staje się jego przedłużeniem.
Istotna jest także sama architektura. Kontakt z zielenią, dostęp do przestrzeni wspólnych czy tarasy sąsiedzkie nie są jedynie dodatkami do budynku, ale elementami całej koncepcji. Chodzi więc o stworzenie środowiska, które nie narzuca określonego stylu życia, lecz daje mieszkańcom możliwość dokonywania na co dzień wyborów sprzyjających ich dobrostanowi. Technologia jest w tym podejściu narzędziem, a nie celem samym w sobie. Longevity w MURANO oznacza dla nas całościowe spojrzenie na człowieka i jego potrzeby oraz próbę takiego zaprojektowania przestrzeni, aby wspierała jakość życia nie tylko dziś, ale również w dłuższej perspektywie. Nie chcemy, żeby MURANO było postrzegane jako zbiór kilkunastu efektownych rozwiązań. Chodzi o całościowy koncept, 360-stopniowy projekt, który wspiera dobre życie. Zależało nam, żeby była to inwestycja, która z czasem zyskuje na wartości zarówno pod względem funkcjonalności i jakości, jak i swojej atrakcyjności. MURANO ma równie dobrze służyć mieszkańcom dziś, jak i za kilkanaście lat.


