Know-how

Know-how

Dodano:   /  Zmieniono: 

Zegarek ładny i inteligentny

Asus ZenWatch zachwyca detalami, profilowanym bokiem koperty, solidną metalową obudową, paskiem z prawdziwej skóry, stylową klamrą. To nie jest zabawka, to prawdziwy sprzęt. Ale korzystanie z niego przynosi sporo zabawy. Wystarczy ruch ręki, tak jakbyśmy chcieli spojrzeć na zegarek, a już podświetla się tarcza. Tym samym ruchem możemy przewijać powiadomienia. Gdy chcemy go wyciszyć, wystarczy dotyk. Albo komenda głosowa. Niestety, Android Wear, na którym opiera się zegarek, przyjmuje je wyłącznie po angielsku. Jeśli chcemy więc gdzieś zadzwonić, to musimy powiedzieć „call”. Oprócz Android Wear do obsługi zegarka można zainstalować Asus ZenWatch Manager.

Możemy tam włączyć tryb zaufanego połączenia, dzięki czemu, jeśli będziemy mieli telefon w pobliżu, nie trzeba będzie go za każdym razem odblokowywać kodem PIN. Jest też funkcja pilota do zdalnego sterowania czy Asus ZenWatch Wellness – aplikacja mierząca puls i samopoczucie. Kilka fajnych tarcz zegarka podrasowuje 1,63-calowy wyświetlacz AMOLED. W środku jest zaś czterordzeniowy Qualcomm Snapdragon 400 i 512 MB pamięci RAM. Całość wytrzymuje ok. 12 godzin na jednym ładowaniu przy dość częstym korzystaniu z zegarka. Na targach w Berlinie zadebiutował już Asus Zenwatch 2, ale starszego brata i tak warto kupić, bo Asus pokazuje w inteligentnych zegarkach zupełnie nową jakość. Są naprawdę ładne.

Luksusowy smok

Elon Musk się nie poddaje i jego SpaceX nadal chce wysyłać ludzi na Marsa. Pokazał kapsułę Crew Dragon. Przypomina luksusowe, sportowe auto. Nie ma joysticków czy pokręteł. Priorytetem jest wygoda. Dwa pierwsze miejsca dla astronautów są lekko wysunięte (fotele pokryte alcantrą). To oni będą sterować statkiem. Całość jest utrzymana w biało-czarnej stylistyce. Musk zapowiada, że misja na Marsa nie jest biletem w jedną stronę. W jego systemach bezpieczeństwa przewidziano, w razie awarii, możliwość powrotu. Całość napędzać będzie rakieta Falcon.

Tylko trochę nie lubię

FACEBOOK PRACUJE NAD PRZYCISKIEM „NIE LUBIĘ” – ZDRADZIŁ MARK ZUCKERBERG. Użytkownicy zabiegali o to od dawna. Mniej firmy, które są obecne na platformie, bo poradzenie sobie z falą negatywnych kliknięć będzie dla marketingowców zmorą i wyzwaniem. Zuckerberg jednak tajemniczo stwierdził, że będzie to zupełnie inna forma przycisku niż „Lubię to” i całość będzie działała trochę inaczej. Jak? Nie wiadomo. Facebook jednak od początku podkreślał, że chce być platformą przyjazną, a nie taką, która służy do wyrażania niechęci czy nienawiści. Stąd opór przed przyciskiem „Nie lubię”. Nie wiadomo, kiedy pojawi się on na platformie.

Aplikacje tygodnia

ADBLOCK BROWSER. Użytkownicy iPhone’ów powinni się ucieszyć, bo ta aplikacja pozbawi ich reklam wyskakujących na cały ekran.

GOOGLE STREET VIEW. Funkcja przeglądania widoku ulicy opuściła aplikację do map firmy Google i teraz będzie działać samodzielnie. Dodatkiem jest to, że możemy tworzyć swoje własne „sfery zdjęciowe”.

Więcej możesz przeczytać w 39/2015 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także