Ponad 1,1 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę deweloperską Groen Konstancin I. Powodem było wprowadzanie klientów w błąd w sprawie możliwości przekształcenia poddasza w dodatkową powierzchnię mieszkalną. Deweloper przekonywał, że nabywcy mogą zyskać ponad 60 mkw. przestrzeni, którą wykorzystają między innymi na pokoje, pracownię czy domową siłownię.
Jak ustalił UOKiK, realizacja takiego pomysłu nie była jednak możliwa ze względu na warunki techniczne budynków. Prezes urzędu Tomasz Chróstny uznał, że sposób prezentowania inwestycji mógł wprowadzać konsumentów w błąd. Na spółkę nałożono karę w wysokości 1 mln 176 tys. zł.
Kara UOKiK dla dewelopera. Chodzi o osiedle w Konstancinie-Jeziornie
Sprawa dotyczy inwestycji „Groen Konstancin”, zrealizowanej w Konstancinie-Jeziornie. Deweloper wybudował tam domy jednorodzinne oraz szeregowe budynki jedno- i dwulokalowe.
W materiałach reklamowych dotyczących pierwszego i drugiego etapu inwestycji firma informowała o możliwości powiększenia powierzchni mieszkalnej poprzez adaptację poddasza.
Według przedstawianej oferty właściciele mieli w ten sposób uzyskać ponad 60 mkw. dodatkowego miejsca.
Informacje o takiej możliwości zamieszczano zarówno w katalogach reklamowych, jak i na stronie internetowej inwestycji.
Dodatkowe pokoje i domowa siłownia. Tak reklamowano poddasze
Deweloper przedstawiał adaptację poddasza jako sposób na zwiększenie funkcjonalności nieruchomości.
W materiałach promocyjnych sugerowano, że dodatkową przestrzeń można przeznaczyć na realizację zainteresowań, pokój gier lub miejsce do ćwiczeń.
Wśród proponowanych zastosowań wymieniano również pokój gościnny i pracownię.
Firma przygotowała ponadto wizualizacje pokazujące, jak poddasze mogłoby wyglądać po przekształceniu w pomieszczenia mieszkalne.
Na przedstawionych grafikach znajdowały się między innymi schody oraz wydzielone pokoje. Taki sposób prezentacji miał wskazywać na możliwość wykorzystania strychu jako dodatkowej części mieszkania.
Adaptacja poddasza okazała się niemożliwa
Ustalenia UOKiK wykazały jednak, że poddasze nie spełniało warunków technicznych pozwalających na jego przekształcenie w przestrzeń mieszkalną.
Jednym z problemów był brak schodów łączących piętro z poddaszem. Takiego połączenia nie przewidziano w projekcie budowlanym ani nie wykonano podczas realizacji inwestycji.
Dokumentacja zakładała, że mieszkania będą miały dwa poziomy. Strych miał natomiast pozostać powierzchnią nieużytkową.
Co więcej, zgodnie z projektem poddasze stanowiło część nieruchomości wspólnej, a nie dodatkową powierzchnię przypisaną do konkretnego mieszkania.
Oznaczało to, że wizualizacje przedstawiające gotowe pokoje na poddaszu nie odpowiadały rzeczywistym możliwościom wykorzystania tej części budynku.
UOKiK: klienci zostali wprowadzeni w błąd
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny zwrócił uwagę, że możliwość uzyskania dodatkowego metrażu mogła mieć istotne znaczenie dla osób zainteresowanych zakupem nieruchomości.
Dla części klientów perspektywa powiększenia mieszkania nawet o połowę stanowiła ważną zaletę oferowanej inwestycji.
Urząd zakwestionował sposób prezentowania poddasza, ponieważ materiały reklamowe sugerowały możliwość jego przekształcenia w przestrzeń mieszkalną, mimo że nie pozwalały na to warunki techniczne.
Zdaniem prezesa UOKiK przedsiębiorca stworzył u konsumentów mylne wyobrażenie o funkcjonalności kupowanych nieruchomości.
Wizualizacje pokazywały strych jako integralną część mieszkania, wyposażoną w schody i dodatkowe pomieszczenia, choć w rzeczywistości nie można było wykorzystać go w taki sposób.
Ponad 1,1 mln zł kary. Deweloper może się odwołać
Za zakwestionowane praktyki prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na Groen Konstancin I karę finansową wynoszącą dokładnie 1 mln 176 tys. zł.
Urząd zobowiązał również przedsiębiorcę do opublikowania decyzji na swojej stronie internetowej. Rozstrzygnięcie nie jest jednak prawomocne. Spółka ma prawo odwołać się od decyzji prezesa UOKiK do sądu.
Czytaj też:
Helpfind pod lupą UOKiK. Czy reklamy firmy wprowadzały klientów w błąd? Czytaj też:
UOKiK ukarał firmę pożyczkową. „Drastycznie zawyżała koszty”
