EY: Legalna branża hazardowa w Polsce ma się najgorzej w UE. Problem z szarą strefą

EY: Legalna branża hazardowa w Polsce ma się najgorzej w UE. Problem z szarą strefą

Hazard w sieci, zdj. ilustracyjne
Hazard w sieci, zdj. ilustracyjne / Źródło: Shutterstock / Xavier Lorenzo
Szara strefa jest zmorą legalnego hazardu w Polsce. Według danych EY nasz kraj wypada najgorzej w Unii Europejskiej. Badanie potwierdza wnioski z panelu na Forum Ekonomicznym w Karpaczu.

Legalni operatorzy hazardowi w Polsce osiągają niemal najniższe przychody netto w przeliczeniu na jednego mieszkańca w całej UE, wynika z raportu firmy konsultingowej EY o szarej strefie na rynku hazardowym online.

„Zasadniczym problemem jest duży udział szarej strefy na rynku gier hazardowych online, która odpowiada za 34,5 proc. wartości przychodów netto oraz 46,7 proc. obrotów na tym rynku w Polsce” – czytamy w komunikacie.

Legalny hazard w internecie szczególnie zagrożony

Biorąc pod uwagę wciąż bardzo niewielką wartość legalnego rynku oraz niedawno wprowadzone zmiany regulacyjne (np. legalizację internetowego kasyna dla Totalizatora Sportowego), można się spodziewać, że w najbliższych latach polski rynek hazardowy online będzie rósł w szybkim tempie. Równocześnie to właśnie sektor online jest szczególnie narażony na występowanie zjawiska szarej strefy w usługach hazardowych. Istnieje zatem ryzyko, że dalszemu wzrostowi będzie towarzyszyć równocześnie ekspansja usług nielegalnych operatorów, zaznaczono w informacji.

„Jedną z najważniejszych przyczyn są wysokie obciążenia podatkowe, które ponoszą legalne podmioty na rynku hazardowym. Jak wynika z raportu EY, w Polsce średnia efektywna stawka opodatkowania w latach 2010-2019 wyniosła około 33 proc. wartości przychodów netto (zdefiniowanych jako różnica między przychodami operatorów ze sprzedaży gier hazardowych i wypłaconymi wygranymi), co stanowiło jedną z najwyższych wartości spośród krajów UE. W samym 2020 r. stawka ta ukształtowała się w Polsce na jeszcze wyższym poziomie i wyniosła 38,5 proc”. – czytamy dalej.

Zależność między efektywną stawką podatków od gier hazardowych a wartością przychodów netto legalnych operatorów gier hazardowych online 2 pokazuje, że w krajach o wyższej efektywnej stawce opodatkowania przychody licencjonowanych podmiotów są przeciętnie niższe. Wyniki przeprowadzonego przez EY modelowania ekonometrycznego wskazują, że wzrost efektywnej stawki podatkowej na rynku hazardowym o 1 pkt proc. prowadzi do spadku wartości przychodów netto operatorów legalnych na rynku online o 1,24 proc., dodano także.

„Im wyższy jest koszt prowadzenia legalnej działalności, tym większa jest przewaga konkurencyjna podmiotów aktywnych w szarej strefie. Nielegalni operatorzy są w stanie jednocześnie osiągać większe zyski – wynikające z nieodprowadzenia części opłat i podatków – oraz oferować możliwość wyższych wygranych dla graczy niż ma to miejsce w przypadku podmiotów prowadzących legalną działalność. Przekłada się to wprost na zwiększenie atrakcyjności oferty podmiotów nielegalnych, co skutecznie przyciąga konsumentów” – podano także.

Wysoki podatek nie pomaga

Raport EY pokazuje jednoznacznie, że legalni operatorzy hazardowi w Polsce są obciążeni jednym z najwyższych podatków w UE. Należy także zauważyć, że legalni operatorzy gier hazardowych w Polsce płacą nie tylko podatek od gier, ale ponoszą także inne opłaty, np. na rzecz krajowych organizatorów zawodów sportowych w zamian za wykorzystywanie ich wyników w ofercie bukmacherów, co stanowi ewenement na skalę europejską, dodano w informacji.

„Poza opodatkowaniem kolejnym istotnym czynnikiem rozwoju działalności w szarej strefie na rynku hazardowym online są regulacje uniemożliwiające świadczenie tego typu usług przez legalne podmioty. W szczególności, w krajach UE charakteryzujących się większymi barierami wejścia na rynek, przeciętnie wyższy jest udział nielegalnych operatorów w internetowym rynku kasyn online. Analiza ekonometryczna EY potwierdziła także, że zwiększanie barier wejścia na rynek hazardowy online prowadzi do spadku przychodów netto legalnych operatorów działających na tym rynku” – wskazano również.

Eksperci EY szacują, że w 2020 roku wartość obrotów w szarej strefie wyniosła 12,6 mld zł, co stanowi 46,7 proc. rynku gier hazardowych online. Oznacza to, że 14,4 mld zł obrotu wygenerowała legalna część branży. Legalne podmioty na stacjonarnym rynku hazardowym osiągnęły obroty na poziomie 11,7 mld zł. Wartość obrotów na całym rynku hazardowym w Polsce osiągnęła zatem prawie 40 mld zł.

Czytaj też:
Walka z szarą strefą. Szefowa KAS: Najważniejsze, aby nie przeszkadzać legalnie działającym firmom

Źródło: EY / ISBNews
 1

Czytaj także