Trybunał Konstytucyjny na bogato. Jest jak Bizancjum

Trybunał Konstytucyjny na bogato. Jest jak Bizancjum

Trybunał Konstytucyjny podjął decyzję
Trybunał Konstytucyjny podjął decyzjęŹródło:Newspix.pl / Damian Burzykowski
Trybunał Konstytucyjny kierowany przez Julię Przyłębską rozstrzyga mniej spraw niż przed 2016 rokiem, za to znacznie lepiej radzi sobie z wydawaniem publicznych pieniędzy. Na catering czy prezenty wydaje znacznie więcej niż inne najważniejsze sądy.

Posłowie z Komisji Finansów Publicznych nie kryli zaskoczenia podczas prac nad budżetem na 2023 rok. Porównując wydatki sprawdzali, czy na pewno nie zakradł się tam błąd. Być może nakaz "Zastaw się, a postaw się" wpisał się mocno w polską mentalność i dotarł także do najważniejszych instytucji sądowych. W tym przypadku chodzi o Trybunał Konstytucyjny.

Trybunał Konstytucyjny wydaje więcej niż inne najważniejsze sądy

Materiały, które otrzymali posłowie zawierają tabelki z wydatkami w latach 2020, 2021 oraz w pierwszej połowie zeszłego roku. Wyszczególniono w nich kwoty jakie wydawano m.in. za catering i żywność, wodę, prezenty oraz kwiaty z podziałem na instytucje sądowe. Pośród nich Trybunał Konstytucyjny, Sąd Najwyższy i Naczelny Sąd Administracyjny. Te przykuły szczególną uwagę posłów.

Jak przekonują, niektóre kwoty mogą przerażać. Analizując je, można dojść do wniosku, że mamy do czynienia z wydatkami w iście bizantyjskim stylu. Zaglądamy do pierwszej z rubryk. W 2021 roku TK wydał na prezenty 35,3 tys. zł. To niemal dwa razy więcej niż wydawano w poprzednich latach: 18,7 tys. zł w 2020 roku i 21,7 tys. w zeszłym roku.

Kwoty te są także znacznie wyższe niż wydatki innych najważniejszych sądów. Z analiz wynika, że Sąd Najwyższy wydawał od 700 do 19,2 tys. zł, zaś wydatki Naczelnego Sądu Administracyjnego wyniosły od 8,1 tys. do 16,8 tys zł.

Na wydatkach reprezentacyjnych nie oszczędzano. Różnice są aż nadto widoczne

Jeszcze większa kwota stanowi wydatki reprezentacyjne, tu także nie oszczędzano. Trybunał Stanu wydawał na kwiaty od 27,1 tys. zł do 35,8 tys. zł. rocznie. Dysproporcja wobec innych najważniejszych sądów jest aż nadto widoczna. Z tabelek wynika, że SN wydał od 1,8 tys. do 6,4 tys. zł, a NSA od 4,9 tys. do 10,9 tys. zł.

Z kolei na catering i żywność wydatki polskiego sądu konstytucyjnego wyniosły od 56,9 tys. zł do 78,7 tys. zł. W tym przypadku kwoty te są niższe niż wydawały SN i NSA – tam wydatki przekraczały kwotę ponad 100 tys. zł.

Tu jednak w grę wchodzi jeden, bardzo istotny szczegół: chodzi o liczbę etatów w tych instytucjach. TK ma jedynie 15 sędziów i 135 pracowników, zaś SN i NSA – po niemal 100 sędziów i 460 pracowników. Patrząc zatem na liczbę etatów wydatki w instytucji zarządzanej przez Julię Przyłębską znowu były najwyższe. Podobnie wygląda sytuacja z wydatkami za wodę, wszystkie instytucje wydały średnio 30 tys. zł rocznie.

Trybunał Konstytucyjny zwiększył wydatki, spadła za to wydajność pracy

Wyższe wydatki na cele reprezentacyjne czy catering nijak się mają do wydajności Trybunału Stanu. Jak zauważył poseł Krzysztof Śmiszek z sejmowej Komisji Sprawiedliwości w ostatnich latach spadła liczba wyroków wydawanych przez TK – przed 2016 rokiem wydawał on niemal 70 wyroków rocznie, obecnie liczba ta spadła o połowę.

Polityk na łamach Rzeczpospolitej postawił pytanie: – „co przez cały rok robi więc 15 sędziów TK?” – Czyżby skupiali się na organizowaniu imprez z cateringiem, kupowaniem kwiatów i wybieraniem prezentów? Coraz bardziej przypomina to bal na „Titanicu” – skomentował Śmiszek.

Trybunał dokonuje zakupów upominków, wręczane są one na różnych spotkaniach

A jak całą sprawę komentuje biuro medialne Trybunału Konstytucyjnego? – Trybunał w ramach swojej działalności pozaorzeczniczej propaguje wiedzę na temat sądownictwa i utrzymuje profesjonalne relacje naukowe – twierdzi na łamach dziennika.

To jednak nie wszystko. Odpowiedzi wydatków TK są bardzo konkretnie uzasadnione. – Trybunał Konstytucyjny dokonuje zakupów upominków, które wręczane są w związku z różnymi spotkaniami (np. wizyty studyjne, spotkania ze studentami), konferencjami, wykładami czy też wizytami gości krajowych i zagranicznych - czytamy wyjaśnienia w Rzeczpospolitej.

Pośród nich znajdują się m.in. takie pozycje książkowe jak Konstytucja w wydaniu reprintowym, kieszonkowym, polsko-angielskim. Na spotkaniach wręczane są także ryciny lub oleje z budynkiem Trybunału oraz kalendarze tematyczne związane z polskim sądem konstytucyjnym.

Zdaniem biura medialnego TK wydatki na catering dotyczą spotkań organizowanych przy okazji konferencji, wykładów czy też wizyt studyjnych. Z kolei zakupy kwiatów ciętych, wieńców czy wiązanek związane są natomiast z różnymi uroczystościami m.in. odbywającymi się w Trybunale Konstytucyjnym, a ponadto np. z upamiętnianiem świąt narodowych.

Czytaj też:
TK znów przekłada rozprawę ws. wniosku Ziobry. Chodzi o kary nakładane na Polskę
Czytaj też:
Policja nadal będzie zabierać prawa jazdy. „Wyrok TK niczego nie zmienia”

Opracował:
Źródło: Rzeczpospolita