„Niepokojące sygnały". Szef MON o zerwaniu przez opozycję kontraktów zbrojeniowych

„Niepokojące sygnały". Szef MON o zerwaniu przez opozycję kontraktów zbrojeniowych

Mariusz Błaszczak
Mariusz Błaszczak Źródło: Flickr / Ministerstwo Obrony Narodowej
Niepokojące są sygnały przedstawiane przez polityków opozycji jeszcze w kampanii wyborczej, dotyczące zerwania kontraktów zbrojeniowych - powiedział w wywiadzie dla Polskiego Radia szef MON Mariusz Błaszczak.

Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak był w poniedziałek gościem „Sygnałów dnia" w Programie Pierwszym Polskiego Radia. Polityk pytany był czy nowy rząd może zerwać kontrakty zbrojeniowe zawarte przez dotychczasowy gabinet.

Błaszczak o zerwaniu kontraktów

– Niepokojące są sygnały przedstawiane przez polityków opozycji jeszcze w kampanii wyborczej, dotyczące właśnie zerwania kontraktów, mówiące o tym, że za dużo zamawiam broni dla Wojska Polskiego. Nie, nie za dużo. Tyle, ile potrzeba. Potrzebujemy 96 śmigłowców uderzeniowych Apache, potrzebujemy 500 wyrzutni HIMARS. Jest to potrzeba określona przez samych dowódców Wojska Polskiego, wynika z analiz przeprowadzonych w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego, w Dowództwie Generalnym Wojska Polskiego. Są to potrzeby niezbędne, aby odstraszyć agresora, żeby dopuścić do tego, aby Rosja napadła na Polskę – tłumaczył minister obrony narodowej.

Przypomnijmy, że Mariusz Błaszczak został powołany na stanowisko ministra obrony narodowej w styczniu 2018 roku, tuż po tym, gdy Mateusz Morawiecki stanął na czele rządu. Po wygranej Prawa i Sprawiedliwości w wyborach parlamentarnych w 2019 roku zachował Błaszczak ponownie stanął na czele resortu obrony. Jego wczorajsze powołanie było jednak zaskoczeniem, gdyż jeszcze w weekend polityk zapowiadał w rozmowie z Polskim Radiem 24, że w nowym rządzie się nie znajdzie. – Nie, ja nie będę w tym nowym rządzie – powiedział szef resortu obrony.

Błaszczak podkreślił, że czuje się ekspertem, natomiast ten rząd ma mieć trochę inny charakter. – Jestem, powiem trochę nieskromnie, politykiem z pierwszego szeregu PiS. Ten rząd będzie trochę inaczej skonstruowany; to nie będą politycy z pierwszego szeregu, taki jest pomysł polityczny – tłumaczył polityk PiS.

Czytaj też:
Błaszczak o 300-tysięcznej armii. „Między bajki można włożyć opowieści niektórych polityków”
Czytaj też:
Błaszczak reaguje na deklarację Hołowni. „Tryumf Putina i Łukaszenki”

Źródło: Polskie Radio, Wprost.pl