Ostatni zryw w tym roku. Rezerwa Federalna rozczarowała inwestorów

Ostatni zryw w tym roku. Rezerwa Federalna rozczarowała inwestorów

Fed
Fed / Źródło: Shutterstock / Maxx-Studio
Fed pozostał gołębi, choć nie dokonał żadnych zmian w QE, co dla niektórych było rozczarowaniem. Jednak wątpliwości co do determinacji Fed do ochrony gospodarki szybko wyparowały, a z dodatkową pomocą pozytywnych sygnałów z Kongresu USA apetyt na ryzyko przystępuje do prawdopodobnie ostatniego zrywu w tym roku.

Rezerwa Federalna pozostała na dotychczas obranym, gołębim kursie polityki, ale dla niektórych uczestników rynku było to za mało. Przede wszystkim Fed nie dokonał zmian w kompozycji programu skupu aktywów. Wprawdzie co miesiąc bilans banku będzie się powiększał z tego tytułu o 120 mld USD, niektórzy inwestorzy liczyli na odważniejsze decyzje po stronie przerzucenia ciężaru zakupów na obligacje o dłuższym okresie zapadalności, by bardziej zaniżać rynkowe stopy procentowe na długim końcu krzywej dochodowości.

Mimo to Fed przyrzekł, że utrzymanie programu skupu aktywów na wielką skalę do czasu, gdy zobaczy „znaczący dalszy postęp” w zakresie zatrudnienia i inflacji. Jednocześnie mediana prognoz dotyczących stóp procentowych sugeruje, że w horyzoncie projekcji do końca 2023 r. nie dojdzie do podwyżki. Na konferencji prezes Fed Jerome Powell powiedział, że argumenty za stymulacją fiskalną są nadal „bardzo, bardzo silne”. Przekaz jest gołębi, bo trzeba go odbierać w kontekście ostatnich wydarzeń. W końcu determinacja Fed na rzecz ochrony gospodarki nie słabnie ani w obliczu oczekiwanego pakietu fiskalnego, ani w związku z rozpowszechnianiem szczepionki przeciw COVID-19.

Rynki. Czeka nas jeszcze jeden zryw

Wstępna reakcja rynków była mieszana, ale ostatecznie wątpliwości wobec stanowiska Fed wyparowały. Akomodacyjna polityka monetarna będzie ważnym wsparciem dla poprawy perspektyw gospodarczych i apetytu na ryzykowne aktywa. Brak podwyżek stop procentowych, przyspieszenie ożywienia i wzrost oczekiwań inflacyjnych będzie mieszanką, która powinna osłabiać USD w średnim i długim terminie. Dodajmy do tego pakiet fiskalny w USA, który w wysokości od 750 mld USD do 900 mld USD może być uzgodniony w Kongresie do końca tego tygodnia. Optymistyczne przekonanie inwestorów w stosunku do rajdu ryzykownych aktywów pozostaje silne i może dać pretekst do jeszcze jednego zrywu, zanim udamy się na świąteczną przerwę. Noce wybicie EUR/USD ponad 1,22 służy za dobrego przewodnika trybu risk-on.

W czwartek mamy kontynuację komunikatów od banków centralnych. Szwajcarski Bank Narodowy nie zmieni nic w swoim przekazie, szczególnie że EUR/CHF jest na tym samym poziomie, co podczas wrześniowego posiedzenia. Frank wciąż jest „wysoce wyceniany”, a SNB powtórzy gotowość do interwencji. Norges Bank utrzyma politykę bez zmian, ale powinien być bardziej optymistyczny w ocenie perspektyw gospodarczy, kiedy pojawiła się nadzieja na dystrybucję szczepionki. Bank jednak nie wyzbędzie się ostrożnego podejścia do strategii i prawdopodobnie podtrzyma prognozę ścieżki sugerującą pierwszą podwyżkę dopiero w 2022 r. Także po Banku Anglii nie oczekujemy dalszego luzowania. W komunikacie uwaga skupi się na ocenie przez BoE ostatnich zmian w gospodarce (lockdown 2.0), postępów w pracach nad szczepionką i ryzykach brexitu.

Lepsze nastroje na rynkach ściągają EUR/PLN w kierunku grudniowych minimów na 4,42. Finalny rajd ryzyka przy ograniczonej płynności może dać szanse na zbliżenie się do 4,40, choć mając na uwadze stabilizację kursu z ostatnich, dni wydaje się, że złoty nie jest pośród walut będących obecnie na szczycie listy zakupowej inwestorów zagranicznych i może być trudno o zaburzenie trendu bocznego 4,42-4,45.

Czytaj też:
Kursy walut. Kluczowe będą decyzje za oceanem

Źródło: TMS Brokers / Konrad Białas
 0

Czytaj także