Glapiński pokazał polskie zapasy złota. „Za mną widać 20 miliardów złotych”

Glapiński pokazał polskie zapasy złota. „Za mną widać 20 miliardów złotych”

Adam Glapiński
Adam Glapiński Źródło: YouTube / Narodowy Bank Polski
W niecodzienny sposób rozpoczęła się konferencja prezesa NBP Adama Glapińskiego. Wyemitowano film, na którym widać prezesa w jednym ze skarbców ze złotem.

Polska zwiększy swoje zapasy złota. Prezes Narodowego Banku Polskiego podczas lutowej konferencji dotyczącej bieżącej oceny sytuacji gospodarczej w kraju, poinformował o najnowszej decyzji banku centralnego.

Złoto o wartości 27,5 mld złotych

– Wartość złota w jednej skrzyni wynosi obecnie, według aktualnego kursu, 163,9 miliona złotych. Łączna wartość złota przechowywanego w tym skarbcu, to 19,7 miliarda złotych, Tu, za mną widać około 20 mld zł w sztabach złota. We wszystkich skarbcach NBP w Polsce przechowujemy łącznie 105 ton złota o aktualnej wartości 27,5 miliarda złotych – powiedział prezes Adam Glapiński na wyemitowanym na początku konferencji filmie.

– Jest to tylko część całego zasobu złota Polaków. Łącznie posiadamy obecnie 359 ton złota o wartości 94,1 mld złotych. NBP w imieniu Polaków posiada 359 ton, z których 105 ton przechowywanych jest w skarbcach w Polsce, 124 tony w Banku Anglii, a pozostałe 130 ton w nowojorskim oddziale Rezerwy Federalnej – tłumaczył.

Bezpieczeństwo Polski

– Lokalizacje zagraniczne wynikają z oczywistych przesłanek bezpieczeństwa Żyjemy w niebezpiecznych czasach i ze względu na dobro państwa, te zasoby są rozłożone tak, aby były zawsze do dyspozycji państwa polskiego – powiedział Adam Glapiński.

– Polskie rezerwy walutowe i rezerwy złota należą do największych na świecie. To złoto, które państwo widzą, jest własnością wszystkich Polaków. To nasze wspólne zabezpieczenie na przyszłość, naszą polisą na złe czasy. Oby nigdy takie nie nadeszły, ale NBP czuje się w obowiązku myśleć i działać o takich scenariuszach – dodał.

– Dlatego NBP podjął decyzję o dalszym zwiększaniu zasobów złota, aż do 20 proc. jego udziału w oficjalnych aktywach rezerwowych. To wskaźnik, który jest charakterystyczny dla krajów najbogatszych, najbezpieczniejszych i najbardziej wiarygodnych – wyjaśnił prezes NBP.