Sądy nie zauważyły zmiany ustroju. „Pokłosie dziwnej logiki funkcjonuje do dziś”

Sądy nie zauważyły zmiany ustroju. „Pokłosie dziwnej logiki funkcjonuje do dziś”

Sędzia / zdjęcie ilustracyjne /
Sędzia / zdjęcie ilustracyjne /Źródło:Shutterstock / PawelKacperek
Inne były cele postępowania podatkowego przed uchwaleniem Konstytucji w 1997 roku, a inne są dziś. Nawet jeśli przepisy dotyczące zasad prowadzenia postępowania podatkowego i praw obywateli w tym postępowaniu nie uległy zmianie, to całkowicie zmieniła się ich interpretacja z uwagi na to, że obecna Konstytucja chroni prawa obywateli, a nie biurokracji. Dotyczy to również trybów wzruszania decyzji ostatecznych.

Przed wejściem w życie Konstytucji z 1997 r. celem prowadzenia postępowania podatkowego było doprowadzenie do wydania ostatecznego rozstrzygnięcia. Bez znaczenia była jego merytoryczna zgodność z prawem. Zasadniczym dobrem była bowiem wygoda działania administracji, a prawa obywateli były – delikatnie to określając – wtórne w stosunku do stabilności rozstrzygnięć.

Po co wielokrotnie wracać do sprawy, którą biurokracja już rozstrzygnęła i akta odłożyła na półkę? Administracja miała działać na podstawie prawa i tak z całą pewnością działała, skoro w zwykłym dwuinstancyjnym postępowaniu obywatel nie był w stanie skutecznie zakwestionować jej działań.

Dziwna to logika, ale uznawana przez luminarzy prawa przez całe dziesięciolecia i pokłosie takiego „myślenia” funkcjonuje w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA) do dziś.
Źródło: Wprost