Euro w Polsce? Tusk: najpierw spełnijmy warunki, potem pomyślimy

Euro w Polsce? Tusk: najpierw spełnijmy warunki, potem pomyślimy

Dodano:   /  Zmieniono: 3
Donald Tusk, fot. Wprost
Premier Donald Tusk powiedział w piątek, że Polska zastanowi się nad datą przyjęcia euro, kiedy spełni warunki dyscypliny budżetowej, wprowadzi zmiany w konstytucji i będzie "pożądana przez partnerów" w strefie euro.
- Chcemy jak najszybciej uzyskać pozycję państwa, które może wejść do strefy euro. To jest bezdyskusyjne - oświadczył premier. Jak dodał, chodzi tu o kryteria prawne, polityczne i tzw. kryteria z Maastricht. Gdy te warunki zostaną spełnione, "wszyscy w Polsce" zastanowimy się, czy i kiedy wejść do strefy euro - powiedział polski premier. Kiedy do tego dojdzie? - Na pewno nie za rok, nie ma co się oszukiwać - oznajmił Donald Tusk.

Szef rządu zaznaczył, że Polska przeanalizuje wszystkie aspekty członkostwa w strefie euro. - Zastanowimy się, czy dla Polski to jest bezpieczne. Ten kryzys pokazał, że  strefa euro strategicznie jest bezpieczniejsza niż pozostawanie na marginesie strefy euro. Ale widzimy, że bywają takie momenty w historii, że bycie w strefie euro może być obciążone ryzykiem - powiedział premier. Ocenił, że pozostawanie poza strefą wspólnej waluty teraz daje Polsce więcej możliwości w walce z kryzysem.

Szef rządu był pytany o perspektywy wejścia do strefy euro w kontekście doniesień, że dotknięta kryzysem Słowacja, która przyjęła wspólną walutę w 2009 roku, rozważa wyjście ze strefy euro. Tusk zapewnił, że premier Słowacji Iveta Radiczova na szczycie zdementowała te pogłoski. W tym kontekście powiedział, że "my mamy inny problem niż Słowacja - my na razie nie  możemy wejść do strefy euro, także ze względu na zapisy konstytucyjne". Jego zdaniem rozpoczęta w Polsce dyskusja o  zmianach konstytucji w celu umożliwienia wstąpienia do euro, m.in. o  organizacji NBP i przyszłej likwidacji Rady Polityki Pieniężnej, będzie "zaciekła i ognista".

W poniedziałek Tusk nie wykluczył, że Polska przystąpi do  mechanizmu stabilizującego dla ratowania krajów strefy euro, który ma w połowie 2013 roku zastąpić tymczasowy mechanizm przyjęty po  kryzysie greckim w maju. Szefowie państw i rządów zebrani na szczycie w  Brukseli zgodzili się w czwartek wieczorem na zmianę Traktatu z Lizbony, by dać podstawę dla ustanowienia mechanizmu.

Kryteria z Maastricht to warunki, które powinna spełniać gospodarka kraju aspirującego do przystąpienia do strefy euro. Inflacja nie może przekraczać w ciągu jednego roku więcej niż o 1,5 pkt proc. średniego wskaźnika inflacji z  trzech krajów UE o najbardziej stabilnych cenach. Poziom deficytu sektora finansów publicznych nie może przekraczać 3 proc. PKB, a dług publiczny - 60 proc. PKB. Z kolei stopy procentowe nie mogą być wyższe o więcej niż 2 pkt od średniej stóp w trzech krajach o najbardziej stabilnych cenach. Ponadto waluta kraju, który ma przystąpić do strefy euro, musi przez dwa lata przebywać w mechanizmie ERM2. Prawo kraju przystępującego do eurostrefy musi być spójne z regulacjami dotyczącymi euro.

 3

Czytaj także