PSL proponuje "euro rozliczeniowe". Pawlak: to rozwiązanie ratunkowe

PSL proponuje "euro rozliczeniowe". Pawlak: to rozwiązanie ratunkowe

Dodano:   /  Zmieniono: 6
Waldemar Pawlak (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
- Powrót do walut narodowych nie jest pomysłem na dziś - oświadczył wicepremier Waldemar Pawlak. Według niego, gdyby strefa euro miała się rozpaść, należy rozważyć powrót do walut krajowych, przy jednoczesnym wykorzystaniu euro jako waluty rozliczeniowej.
Odnosząc się do pomysłu PSL dotyczącego sytuacji w strefie euro Pawlak powiedział, że euro, które spełniałoby rolę waluty rozliczeniowej, można by objąć wszystkie 27 krajów członkowskich UE. Jednocześnie w obiegu byłyby waluty narodowe. - To może być koncepcja na sytuację, gdyby okazywało się, że sama strefa euro nie jest w stanie się utrzymać. Wówczas można tego typu koncepcję wykorzystać - z jednej strony idąc do przodu i obejmując wszystkie 27 krajów taką wspólną walutą rozliczeniową (bazującą na koszyku walut narodowych), a z drugiej strony - przywracając waluty narodowe - mówił Pawlak. - To nie jest propozycja na dziś. To jest propozycja, gdybyśmy doszli do ściany i trzeba było szukać rozwiązania ratunkowego - stwierdził prezes PSL.

Neumann: to niepotrzebna dyskusja akademicka

Do wypowiedzi Pawlaka odniósł się wiceszef sejmowej komisji finansów Sławomir Neumann (PO). - Rozumiem, że premier Pawlak opisał moment, kiedy strefa euro się rozpada. To z natury oznaczałoby powrót do walut narodowych. Ale tego sobie nie życzymy my, nie życzymy też tego strefie euro. To jest akademicka dyskusja, chyba kompletnie niepotrzebna - powiedział Neumann. Jak dodał, po zapowiedziach polityków m.in. z Niemiec i Francji "wyraźnie widać, że jest silna wola obrony euro jako waluty".

Pawlak: jest jak w latach 80.

Według Pawlaka obecny kryzys w Europie jest podobny do tego z lat 80., gdy nie samo zadłużenie, co wysokość oprocentowania sprawiały, że kraje były w trudnej sytuacji. Jak podkreślał, inflacja w strefie euro w żadnej mierze nie uzasadnia tak wysokiego poziomu odsetek od obligacji rządowych. Pawlak przypomniał, że istnieją przepisy antylichwiarskie dla konsumentów, które mają ograniczać "zdzierstwo" instytucji finansowych. - Warto się zastanowić, czy podobne rozwiązania nie mogłyby funkcjonować na rynkach finansowych w stosunku do obligacji państw - powiedział.

Francja, Niemcy i cała reszta, czyli UE przed szczytem

Prezydent Francji Nicolas Sarkozy i kanclerz Niemiec Angela Merkel ogłosili, że Francja i Niemcy chcą zmian traktatowych wprowadzających "automatyczne" sankcje dla krajów UE, które złamią Pakt Stabilności i Wzrostu. Jeśli to się nie uda, alternatywą ma być umowa przyjęta przez państwa eurogrupy, otwarta dla innych państw spoza niej. Na szczycie 8-9 grudnia w Brukseli przewodniczący Van Rompuy i szef KE Jose Manuel Barroso przedstawią raport na temat tego, czy i jakie zmiany traktatu UE są potrzebne, by wzmocnić zarządzanie gospodarcze strefy euro i dyscyplinę finansów publicznych państw członkowskich. Zostali do tego zobowiązani przez przywódców państw na poprzednim szczycie w październiku.

zew, PAP

 6

Czytaj także