Centra danych zużywają tyle prądu, co państwa. Dlatego muszą się zmienić

Centra danych zużywają tyle prądu, co państwa. Dlatego muszą się zmienić

Serwerownia
Serwerownia / Źródło: Shutterstock / Gorodenkoff
Centra danych, będące „bijącymi sercami” globalnej infrastruktury teleinformatycznej, są dziś obciążone jak nigdy dotąd. Muszą się pospieszyć i zacząć korzystać z zielonej energii, bo nie dadzą rady na rynku.

Ruch w sieci nieustannie rośnie. Według analizy firmy TeleGeography zdążył już wzrosnąć w tym roku, na całym świecie, aż o połowę względem 2019 roku. Swój udział coraz mocniej zaznaczają firmy, tłumnie przechodzące na pracę zdalną, stymulujące tym samym centra danych (DC) do pracy na najwyższych obrotach. Oraz do zużywania potężnych ilości energii elektrycznej.

Już dziś, centra danych z całego świata zużywają niemal ekwiwalent całego rocznego zapotrzebowania na energię Hiszpanii. Tylko te zlokalizowane w Chinach, są już bardzo bliskie zrównania się pod względem wymagań energetycznych z całym kontynentem, Australią.

Klient wybiera „zielonego” dostawcę

Presja ograniczania zużycia energii i emisji CO2 stale rośnie, a na tą kwestię coraz częściej zwracają uwagę sami klienci – użytkownicy usług świadczonych przez centra danych. – Dostępna gama rozwiązań, gwarancja ich nieprzerwanego świadczenia czy bezpieczeństwo danych były dotychczas głównymi parametrami wyboru dostawcy usług IT. Teraz, dołącza do nich fakt wdrażania polityki zrównoważonego rozwoju i wykorzystywania odnawialnych źródeł energii, stawiany na równi z wymienionymi czynnikami, które decydują o tym czy dana firma wybierze konkretnego operatora, czy skorzysta z usług konkurencji – tłumaczy Marcin Zmaczyński z Aruba Cloud.

Europejska eko-dekada

W związku z opublikowaną przez Unię Europejską jeszcze w lutym tego roku strategią „zielonej transformacji” centrów danych do 2030 roku, pojawia się coraz więcej inicjatyw w tym obszarze. Nierzadko, myśl o wykorzystaniu odnawialnych źródłach energii i obniżeniu emisji gazów cieplarnianych pojawia się jeszcze przed rozpoczęciem budowy kolejnych kampusów.

Firma European Energy poinformowała właśnie, że zbuduję farmę solarną zdolną do wygenerowania 300 MW energii na południu Danii, w pobliżu miejsca, gdzie planuje się wzniesienie kolejnych centrów danych. Zlokalizowana w Norwegii spółka Bulk Data Centers przyznaje z kolei, że już dostrzega znacznie zwiększony popyt na swoje usługi dostarczane przez kampus N01. Jest on zasilany w pełni bezemisyjną energią pochodzącą z odnawialnych źródeł energii, co umożliwia oferowanie usług klientom po niższych cenach, niż w przypadku polegania na tradycyjnych metodach zasilania centrum danych.

„Zielone” IT priorytetem firm

Nacisk ze strony branży Data Center w stronę ograniczania zużycia energii i emisji dwutlenku węgla ma więc związek z oczekiwaniami samych klientów. Nie chodzi tu oczywiście tylko o optymalizację kosztów. Przeprowadzona niedawno przez firmę 451 Research dla Schneider Electric analiza Multitenant Datacenters and Sustainability dowiodła, że niemal wszyscy zaproszeni do badania przedstawiciele sektora DC (97 proc.) mają klientów zwracających dużą uwagę na realizację projektów zrównoważonego rozwoju przez ich dostawcę usług IT.

Największe, centra danych z całego świata potrzebują rocznie blisko 30 miliardów kilowatogodzin. To liczba trudna do wyobrażenia. Zgodnie z prognozami, wszystkie Data Centers już do 2025 roku mają odpowiadać za aż jedną piątą światowego zapotrzebowania na energię. W dobie wyjątkowej dbałości o środowisko naturalne oraz raportowania niefinansowego (ESG) bezczynność operatorów DC w obszarze zrównoważonego rozwoju może okazać się bezwzględna dla ich biznesu. Stąd realizowane w tym kierunku inicjatywy.

Zdążyć ze zmianami

Na problem dynamicznie przyrastającego zużycia energii przez centra danych należy reagować szybko, gdyż zapotrzebowanie na świadczone przez nie usługi także będzie się bardzo szybko wzmagać. To, głównie za sprawą powszechniejącej kultury pracy zdalnej i faktu, że ten model wykonywania swoich obowiązków pozostanie z nami już na stałe. Najnowsze opracowanie firmy TeleGeography dowiodło, że średnia wartość ruchu w globalnej sieci w tym roku wzrosła o 48 proc., zaś notowane peaki, czyli chwilowe okresy maksymalnego przyrostu, były większe o 47 proc. w porównaniu do sytuacji przed rokiem.

Zwrot w stronę zielonego zasilania centrów danych powinien przyspieszać po to, by udało się opanować przyrost energii niezbędnej do oferowania rozwiązań IT, w tym szczególnie chmury obliczeniowej: mocy, infrastruktur czy oprogramowania wynajmowanych „jako usługa”. Warto przytoczyć w tym miejscu przykład spółki Echelon Data Centers. Startując, na początku 2019 roku, zakładała ona maksymalnie zużycie energii na poziomie 500 MW do 2025 przez swoje centra danych zlokalizowane w 5 krajach. Już na koniec roku okazało się, że liczba ta wzrosła do 700 MW, a uwzględniając wszystkie zaplanowane inwestycje rozbudowy ma ona wynieść aż 2 GW.

Czytaj też:
Nowe odkrycie naukowców. Tak zmiana klimatu wpływa na łyskę

Źródło: IPM
 0

Czytaj także