Pół miliona ataków hakerów dziennie. W wakacje oszuści mają żniwa

Pół miliona ataków hakerów dziennie. W wakacje oszuści mają żniwa

Telefon komórkowy, zdj. ilustracyjne
Telefon komórkowy, zdj. ilustracyjne Źródło:Pixabay / filmbetrachterin
Oszuści nie jadą na wczasy. Wręcz przeciwnie, cyberprzestępcy szczególnie zuchwale chcą przejąć nasze pieniądze i dane właśnie w czasie wypoczynku czy urlopu. Setki tysięcy ataków dzieją się każdego dnia lata.

Internetowi oszuści atakują nawet pół miliona ofiar każdego dnia. W wakacje mają zaś jeden ze swoich najgorętszych okresów w roku. I nie chodzi tu o pogodę za oknem.

Zmasowane ataki phishing w wakacje

Jak wskazuje najnowszy raport „2023 State of the Phish” – wakacje mogą być szczególnie niebezpiecznym okresem dla internautów. Osoby prywatne jadą na wakacje i mogą być mniej czujne. Pozostali w biurach pracownicy są zaś w mniejszym składzie, więc w natłoku obowiązków mogą popełnić więcej błędów. Hakerzy czekają zaś tylko na chwilowy moment rozkojarzenia.

W zeszłym roku najbardziej aktywny okres ataków przypadł na sierpień. Wtedy liczba prób phishingowych z użyciem smartfonów wzrosła do ponad 500 tys. przypadków dziennie. To nawet połowę więcej, niż w pozostałych miesiącach roku.

„Bardzo łatwo jest paść ofiarą ataku phishingowego – wystarczy kliknąć w fałszywy link, który otwiera hakerom dostęp nie tylko do naszego urządzenia, ale także danych wrażliwych” – tłumaczy Patrycja Tatara, ekspertka ds. cyberbezpieczeństwa w Sprint.

Eksperci radzą, by zwłaszcza w wakacje dwa razy sprawdzić podejrzane SMS-y lub maile, zanim klikniemy w jakiekolwiek maile lub podamy nasze dane. Pozwoli nam to cieszyć się urlopem, zamiast martwić kolejnymi kłopotami.

Phishing – co to?

Phishing to wyłudzenie danych przez internet. Oszust używa podstępu, aby zdobyć poufne informacje dotyczące naszego konta bankowego, numeru karty kredytowej lub hasła dostępu do bankowości internetowej.

Jak to wygląda? Przestępca może na przykład stworzyć kopię strony internetowej banku do złudzenia przypominającą oryginał. Następnie próbuje nakłonić użytkownika do wpisania danych osobowych: loginu, hasła, numeru PIN itd., które wykorzystuje potem, by uzyskać dostęp do naszego konta i przeprowadzić nielegalne transakcje.

Czytaj też:
Zmarł haker Kevin Mitnick. Był „najbardziej poszukiwany w USA”
Czytaj też:
Nowy pomysł na upały. Tutaj znajdziesz kąpielisko w okolicy

Opracował:
Źródło: Dobre Programy