Bezprecedensowa decyzja ws. Glapińskiego coraz bliżej? Szykuje się wielka awantura

Dodano:
Adam Glapiński Źródło: YouTube / Narodowy Bank Polski
Wszystko wskazuje na to, że w jutro sejmowa komisja zarekomenduje Sejmowi postawienie prezesa NBP przed Trybunałem Stanu - pisze Money.pl.

Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej, która przez ostatnie miesiące pracowała nad zarzutami sformułowanymi wobec prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP) Adama Glapińskiego, w tym tygodniu zakończy pracę. Jak pisze Money.pl wszystko wskazuje na to, że w piątek komisja zarekomenduje Sejmowi postawienie szefa banku centralnego przed Trybunałem Stanu.

Trybunał Stanu dla Glapińskiego przesądzony?

– Spodziewam się, że Komisja pozytywnie rekomenduje wniosek o postawienie prezesa Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu – mówi portalowi Ryszard Petru, członek komisji.

Podobnego scenariusza spodziewają się także inni członkowie gremium, choć przyznają, że finalnie zebrany przeciwko Glapińskiemu materiał może się potem nie obronić przed Trybunałem Stanu.

We wniosku o postawienie szefa NBP przed Trybunałem Stanu znalazło się osiem zarzutów. Dotyczą one m.in. tego, że w latach 2020-2021 Glapiński miał wraz z rządem, PFR i BGK uczestniczyć w skupie obligacji, który pośrednio sfinansował deficyt kwotą co najmniej 144 mld zł, i to bez upoważnienia Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Zarzuty dotyczą również obniżki stóp procentowych w związku z kampanią oraz utrudniania członkom RPP i zarządu dostępu do dokumentów.

Po tym, jak komisja podejmie decyzję, wniosek trafi do marszałka Sejmu. Zgodnie z ustawą o Trybunale Stanu, Sejm może podjąć decyzję w tej sprawie najwcześniej trzy tygodnie po przyjęciu sprawozdania przez komisję.

Spór o większość

Zgodnie z ustawą, potrzebna do tego jest bezwzględna większość, ale można się w tej sprawie spodziewać dużego sporu, gdyż przed dwoma laty Trybunał Konstytucyjny uznał, że bezwzględna większość jest zbyt niska i wskazał, że w tej sprawie powinna być większość 3/5. Uzyskanie takiej większości byłoby dla obecnej koalicji wyzwaniem, gdyż konieczne byłoby pozyskanie głosów posłów chociaż części opozycji. Trybunał zakwestionował też zasadę automatycznego zawieszenia prezesa NBP na skutek samego przegłosowania przez Sejm wniosku o postawienie go przed Trybunałem Stanu.

Politycy związani z obozem rządzącym wskazują, że Trybunał Konstytucyjny “orzeka o niekonstytucyjności przepisów, ale nie może tworzyć nowych w uzasadnieniu”. W praktycy oznaczałoby to, że większość potrzebna do postawienia prezesa NBP przed Trybunałem Stanu może być mniejsza. Takiej interpretacji z pewnością nie podzieli prawa strona sejmowej sali.

Portal zwraca uwagę, że sejmowa komisja finalizuje prace tuż przed ryzykiem pojawienia się w listopadzie kolejnego wakatu w zarządzie NBP (wskutek odejścia Adama Lipińskiego), co spowoduje, że jego liczebność będzie poniżej ustawowego minimum. Glapińskiemu zależy na uzupełnieniu składu, ale wymaga to porozumienia z prezydentem i premierem, a w tej sprawie od miesięcy mamy do czynienia z impasem. Nie brakuje głosów, że w całej sprawie chodzi o wywarcie na szefie NBP politycznej presji przez koalicję rządzącą.

Źródło: Money.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...