Podatek od cukru: Eksperci apelują do rządu o zaniechanie prac

Podatek od cukru: Eksperci apelują do rządu o zaniechanie prac

Napój w puszcze
Napój w puszcze / Źródło: Pexels / Breakingpic
Ministerstwo Zdrowia opublikowało projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów. Proponowane rozwiązania oficjalnie mają poprawić stan zdrowia Polaków, mniej oficjalnie – zasilić wielomiliardowymi kwotami budżet państwa. Wejście w życie nowych regulacji przewidziano na 1 kwietnia. Sprawdziliśmy, jak na nowy podatek reagują przedstawiciele rolników, producentów, ekspertów ekonomicznych i niezależnych think-tanków.

Projekt, o którym mowa, mimo szumnej nazwy, sprowadza się do uzupełnienia polskiego systemu podatkowego o trzy nowe opłaty: od wybranych napojów z dodatkiem cukru i innych substancji słodzących, od opakowań jednostkowych napojów alkoholowych o pojemności do 300 ml oraz od reklam suplementów diety. Ściśle mówiąc, nie jest więc mechanizmem wspierania prozdrowotnych wyborów, bowiem nie zawiera rozwiązań promujących takie wybory, a tylko obciąża fiskalnymi opłatami wąski wycinek produktów, uznanych przez urzędników za negatywnie wpływających na zdrowie Polaków.Co charakterystyczne, in gremio uznano za szkodliwe dla zdrowia wszystkie suplementy diety, mimo że w założeniu mają one działać prozdrowotnie – przekonuje dr hab. Agnieszka Domańska, prezes Instytutu Staszica.

Co więcej, Instytut Staszica apeluje, by ustawa, przed wejściem w życie, została skierowana do konsultacji na forum Rady Dialogu Społecznego.

– Rozwiązania zawarte w tym ważnym projekcie powinny stać się przedmiotem analizy ze strony organizacji przedsiębiorców i związków zawodowych oraz ekspertów. Fakt, że w Radzie zasiadają przedstawiciele Rady Ministrów, umożliwi wspólne zastanowienie się na optymalizacją przyjętych rozwiązań – dodaje Domańska.

Niezadowolony z nowego podatku jest też Mateusz Gilewski, dyrektor Warsaw Enterprise Institute. Przekonuje on, że „niestabilność prawa, doraźne i nieprzemyślane rozwiązania podatkowe, stanowią od lat wielką bolączkę polskiej legislacji”.

– Pomimo zapewnień rządu – o jego nieustannej trosce o los przedsiębiorców, o ważnej roli jaką w rodzimej gospodarce odgrywają polskie, szczególnie te małe i rodzinne firmy – gdy tylko pojawi się potrzeba ratowania budżetu państwa, władza nie ma skrupułów przed nałożeniem nowych danin – dodaje.

Według analiz ekspertów WEI, rozwiązania zastosowane w innych państwach nie przyniosły oczekiwanego efektu w postaci poprawy stanu zdrowia społeczeństwa, w tym w szczególności zredukowania odsetka osób otyłych. Amerykański instytut badawczy McKinsey Global Institute po przeanalizowaniu 44 rządowych programów zwalczania nadwagi podatkami, stwierdził, że podnoszenie podatku od słodzonych napojów jest najmniej skutecznym ze wszystkich celowych podatków. Przykładowo, w Wielkiej Brytanii po wprowadzeniu podatku od napojów słodzonych cukrem, w okresie od 2015 do 2018 roku spożycie wzrosło o 2,6 proc.

Warsaw Enterprise Institute apeluje o zaniechanie prac nad nową regulacją, która w proponowanej formie, nie tylko nie spełni swojego prozdrowotnego celu, ale przyczyni się do nieodwracalnej utraty konkurencyjności przez polskie firmy, pociągnie na dno polską branżę rolno-spożywczą i doprowadzi do zubożenia sporą grupę obywateli.

Pismo do ministra

Zapytaliśmy więc samych przedstawicieli środowisk rolniczych, co sądzą o ustawie przygotowywanej przez Ministerstwo Zdrowia. Okazuje się, że Stowarzyszenie Krajowa Unia Producentów Soków i 8 innych organizacji rolniczych w Polsce skierowało do Ministerstwa Zdrowia, pismo, w którym sprzeciwia się nowej opłacie, w postaci podatku cukrowego od napojów. Zdaniem branży nowa danina jest szkodliwa dla sadowników, producentów oraz samych konsumentów.

– Proponowane przez resort zdrowia rozwiązania prawne uderzają w polską gospodarkę, w szczególności szkodzą producentom napojów oraz nektarów owocowych i warzywnych, sadownikom, a także konsumentom. W ewidentnej sprzeczności z celami prozdrowotnymi, nakreślonymi w ustawie jest także zupełne pominięcie opłat za napoje alkoholowe typu piwa smakowe oraz radler. Uważamy, że opłata w tej formie nie spełni swojej roli pod kątem aspektów zdrowotnych, przyczyni się do nieodwracalnych negatywnych skutków ekonomicznych i ma charakter wyłącznie fiskalny –podkreśla Julian Pawlak, Prezes Stowarzyszenia Krajowa Unia Producentów Soków.

O negatywnych skutkach dla polskiej gospodarki mówią też szeroko przedstawiciele sadownictwa: – Po raz kolejny rząd próbuje ograniczyć zapotrzebowanie na krajowe owoce i warzywa dla polskiego przetwórstwa. Rolnicy mają problem z zagospodarowaniem każdej tony swoich surowców, a dodatkowe opłaty fiskalne, tylko pogorszą sytuację na polskim rynku” – mówi dr Witold Boguta, Prezes Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw.

Pod pismem, które zostało wysłane do Ministra Zdrowia podpisało się 9 organizacji, reprezentujących sadownictwo i przetwórstwo owoców i warzyw, w tym: Stowarzyszenie Krajowa Unia Producentów Soków, Związek Sadowników RP, Federacja Gospodarki Żywnościowej RP, Stowarzyszenie Polskich Dystrybutorów Owoców i Warzyw „Unia Owocowa”, Krajowy Związek Grup Producentów Owoców i Warzyw, Krajowe Stowarzyszenie Przetwórców Owoców i Warzyw, Krajowe Zrzeszenie Plantatorów Aronii – Aronia Polska, Krajowe Stowarzyszenie Plantatorów Czarnych Porzeczek oraz Polska Izba Produktu Regionalnego i Lokalnego.

– Zagospodarowanie każdej tony krajowych owoców i warzyw jest sprawą priorytetową. Opłata cukrowa będzie szczególnie dotkliwa dla sadowników - producentów polskich jabłek i owoców miękkich (jak czarna porzeczka, aronia czy wiśnia). Wzrost cen wywołany nowym podatkiem, spowoduje drastyczny spadek popytu na nektary i napoje owocowe o 37,6 proc. (przy elastyczności cenowej 1,32 i wysokości opłaty określonej w pierwotnym kształcie ustawy). Docierające do nas informacje z mediów o wprowadzeniu pewnych zmian to żaden kompromis. Z wyliczeń branży wynika, że wprowadzenie ustawy oznacza zmniejszenie zapotrzebowania na owoce i warzywa dla przetwórstwa o około 95 tys. ton rocznie – komentuje Pawlak.

Czytaj także:
WEI: Podatek cukrowy jest szkodliwy. Uderzy w większość rynku

Źródło: Wprost

Czytaj także

 5
  • Poniżej pisowska ciota azbest znowu łga jak na pisowskiego brudasa przystało, jak można być takim debilem, to tylko azbest wie
    •  
      proponuję wprowadzić podatek od śladu węglowego, raz na urządzeniach zliczających pierdy powstanie fortuna jakiegoś kuzyna a dwa będą wpływy do budżetu i będzie można wszystkie ciocie zatrudnić w urzędzie
      • problem w tym, że to są wytyczne eurokołchozu, ale o tym już cicho.
        • Pazernosć tej pisowskiej bandy towarzyszy nie zna granic
          • Taki podatek zapłacą klienci w sklepach - i to tyle w temacie.500* i tak nie uratuje.