Na bibliotekę, na poczekalnię... SN wypowiedział się w sprawie wyjątków od zakazu handlu

Na bibliotekę, na poczekalnię... SN wypowiedział się w sprawie wyjątków od zakazu handlu

Sklep
Sklep Źródło: Archiwum prywatne / Martyna Kośka
Z wyłączenia w zakazie handlu w niedziele może korzystać jedynie placówka handlowa, która mieści się w „zakładzie prowadzącym działalność w zakresie kultury, sportu, oświaty, turystyki i wypoczynku”, a nie odwrotnie - uznał Sąd Najwyższy. Wyrok to „odprysk” jednej z wielu spraw, które rozpatrywały sądy jeszcze trzy, cztery lata temu, gdy co sprytniejsi przedsiębiorcy szukali furtki od zakazu handlu.

Sieci handlowe miały różne sposoby na obchodzenie zakazu handlu w niedziele. Ogłaszały, że sklepami są tylko przy okazji, bo przede wszystkim stają się czytelniami, wypożyczalniami książek, puntami odbioru przesyłek, poczekalniami autobusowymi… Właściwie tylko przyjmowanie paczek, a więc działalność quasi-pocztowa dała szansę na zgodne z prawem otwieranie sklepu w niedziele, ale furtka ta zamknęła się po zmianie przepisów.

Wyjątki od zakazu handlu w niedziele

1 lutego 2022 roku weszła w życie nowelizacja ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta. Nie wystarczyło samo już tylko świadczenie usług polegających na wydawaniu paczek: sklep musiał udowodnić, że przychody z działalności pocztowej odpowiadają za co najmniej 40 proc. przychodów ze sprzedaży danej placówki.

Po sześciu latach od wprowadzenia ograniczeń w niedzielnym handlu sklepy przestały walczyć z nowymi przepisami i nie szukają już wyjątków, które mogłyby uzasadniać prowadzenie działalności w siódmym dniu tygodnia. Sądy wciąż jeszcze od czasu do czasu wydają orzeczenia dotyczące sporów zainicjowanych kilka lat temu.

„Rzeczpospolita” opisuje wyrok, jaki zapadł w Sądzie Najwyższym. Sprawa dotyczyła przełożonego, który został ukarany grzywną za to, że polecił podwładnym pracę w sklepach spółki w niedzielę objętą zakazem handlu.

Sąd Najwyższy o wyjątkach dotyczących zakazu handlu

Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł kasację od wyroku, argumentując, że sąd wydał wyrok w trybie nakazowym, dopuszczalnym jedynie wtedy, gdy nie istnieją żadne wątpliwości ani co do okoliczności czynu, ani winy. Tymczasem w tej sprawie takiej pewności co do winy nie było. W placówkach istniały punkty biblioteczno-czytelnicze, które mogły uzasadniać otwarcie w niedziele. Sąd Najwyższy kasację oddalił, uznając ją za bezzasadną.

„Z wyjątku może skorzystać jedynie placówka handlowa, która mieści się w zakładzie prowadzącym taką działalność, a nie odwrotnie. Tymczasem już z samej treści kasacji wynika, że to w lokalach spółki prowadzona była działalność biblioteczno-czytelnicza w postaci Punktu Książki” – wyjaśnił SN w uzasadnieniu, do którego dotarła „Rz”.

Sześć lat z zakazem handlu

Ustawa wprowadzająca stopniowo zakaz handlu w niedziele weszła w życie 1 marca 2018 r. Przewidziano także katalog 32 wyłączeń.Zakaz nie obejmuje m.in. działalności pocztowej, a ponadto nie obowiązuje w: cukierniach, lodziarniach, na stacjach paliw płynnych, w kwiaciarniach, w sklepach z prasą ani w kawiarniach. Za złamanie zakazu handlu w niedziele grozi od 1000 zł do 100 tys. zł kary, a przy uporczywym łamaniu ustawy – kara ograniczenia wolności.

Od 2020 roku zakaz handlu nie obowiązuje jedynie w siedem niedziel: ostatnią niedzielę stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia, a także w dwie kolejne niedziele poprzedzające Boże Narodzenie oraz w niedzielę przed Wielkanocą.

Czy Polacy chcą luzowania zakazu handlu?

Politycy w kampanii wyborczej obiecali zwiększenie liczby niedziel handlowych, ale brak jedności w koalicji spowodował, że nie ma żadnych oficjalnych propozycji w tej sprawie. Zresztą nie ma też zgody co do tego, że Polacy potrzebują zmian i tęskną za niedzielnymi zakupami. Opinie są podzielone, czego dowodzi sondaż agencji SW Research dla „Wprost". Na pytanie „Czy jest Pan/Pani za zniesieniem zakazu handlu w niedzielę?" twierdząco odpowiedziało 46,1 proc. ankietowanych. Przeciwnego zdania było 36,1 proc. respondentów, a 17,8 proc. nie miało w tej sprawie zdania.

Czytaj też:
Polacy o zakazie handlu w niedzielę. Zaskakujące wyniki sondażu dla „Wprost"

Zakaz handlu w niedziele. Minister Dziemianowicz-Bąk o sytuacji kobiet

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk przyznała, że w jej resorcie nie toczą się żadne prace nad ustawowymi zmianami, które zwiększą liczbę niedziel handlowych.

– Widzę i słyszę głosy obywateli i obywatelek, zarówno konsumentów, którzy w większości popierają to ograniczenie, przywykli do niego, cieszą się tym czasem spędzanym w niedzielę razem z rodziną. Pan poseł Petru wraz z posłami Trzeciej Drogi może składać dowolne projekty poselskie i my do tych projektów będziemy się odnosić – powiedziała w RMF FM.

Dodała, że „jeśli miałaby skierować jakiś apel do posła Petru, w ogóle do posłów Trzeciej Drogi, to przypomina im, że w handlu pracują przede wszystkim kobiety”.

Czytaj też:
Minister o „kobietach przywiązanych do kas w marketach”. Zwróciła się do Ryszarda Petru
Czytaj też:
Zakaz handlu w niedzielę zniknie? Pracownicy niechętni

Opracowała:
Źródło: Wprost / Rzeczpospolita