Niedziele handlowe do całkowitej likwidacji? Tylu Polaków popiera ten pomysł

Niedziele handlowe do całkowitej likwidacji? Tylu Polaków popiera ten pomysł

Kasa samoobsługowa
Kasa samoobsługowa Źródło: Shutterstock
Tylko co czwarty Polak opowiada się za przywróceniem danych zasad niedzielnego handlu. Nie brakuje osób, którego chcą jego całkowitego zniesienia.

W zeszłym tygodniu minęła trzecia rocznica wyborów parlamentarnych. Wśród obietnic, których nie udało się zrealizować obecnej koalicji jest liberalizacja zasad niedzielnego handlu. Luzowanie przepisów w tej kwestii (choć w różnym wymiarze) obiecywało każde ugrupowanie tworzące obecny rząd. Niewiele się jednak przez te trzy lata wydarzyło.

W Sejmie utknął firmowany przez posła Ryszarda Petru projekt przewidujący wprowadzenie dwóch niedziel handlowych w miesiącu, co stanowiłoby powrót do przejściowych zasad z początkowego okresu funkcjonowania ustawy o zakazie handlu w niedzielę. Tego typu rozwiązanie byłoby również optymalne dla większości Polaków. Dowodzi tego najnowszy sondaż UCE Research i Shopfully Poland.

Polacy chcą więcej niedziel handlowych?

Z danych, które przytacza “Rzeczpospolita” wynika, że aż 60,5 proc. respondentów chciałoby zwiększenia liczby niedziel, w które sklepy są otwarte.

Całkowite zniesienie zakazu handlu popiera tylko 27,5 proc. ankietowanych, co oznacza, że powrotu do zasad sprzed wprowadzenia ustawy chce tylko co czwarty Polak. Przypomnijmy, że w przeprowadzonym w połowie tego roku sondażu pracowni SW Research dla “Wprost” 43,9 proc. badanych opowiedziało się za zniesieniem zakazu handlu w ostatnim dniu tygodnia. Niewiele jednak mniej, bo 41,3 proc. było przeciwnego zdania. W podobnym badaniu przeprowadzonym dwa lata wcześniej odsetek wyniósł odpowiednio 46,1 proc. i 36,1 proc., co oznacza, że ubywa zwolenników całkowitej liberalizacji ustawy.

Tyle osób chce zaostrzenia przepisów

Warto też podkreślić, że w badaniu UCE Research i Shopfully Poland tylko 14,3 proc. respondentów opowiedziało się za całkowitym zniesieniem niedzielnego handlu.

– Wyniki wskazują przede wszystkim na potrzebę większej elastyczności w organizowaniu codziennych zakupów. To istotny sygnał zarówno dla sieci handlowych, jak i ustawodawcy – komentuje cytowany przez gazetę Robert Biegaj.

W przyszłym roku minie dziewiąta rocznica wprowadzenia ustawy o zakazie handlu w niedzielę. Jak wspomniano, w początkowym okresie (od marca do grudnia 2018 roku) sklepy były otwarte w pierwszą i ostatnią niedzielę miesiąca, a w 2019 roku już tylko w ostatnią. W latach 2020-2024 obowiązywało siedem niedziel handlowych w roku. Mowa o ostatniej niedzieli stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia, a także niedzieli przed Wielkanocą i dwóch niedzielach poprzedzających święta Bożego Narodzenia. W roku ubiegłym nastąpiła zmiana, która zakłada wprowadzenie dodatkowej niedzieli handlowej na początku grudnia. To oznacza, że najbliższa niedziela handlowa przypadać będzie 6 grudnia.

Czytaj też:
Ceny w sklepach w górę. Tak źle nie było od dawna
Czytaj też:
W tej sieci zrobisz najtańsze zakupy. Ani Biedronka, ani Lidl

Źródło: Rzeczpospolita, Wprost