„Puls Biznesu” powołuje się na raport „Integracja europejskiego rynku energii. Polska i rozwój w regionie Morza Bałtyckiego”, powstałym na zalecenie Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej oraz przy współpracy Fundacji im. Heinricha Bölla.
Dziennik przestrzega, że (możliwy jest wzrost niedoborów do ponad 2 tys. godzin rocznie). Takie efekty mają wystąpić, jeżeli Polska nie zmieni swojej polityki energetycznej. „Puls Biznesu” wskazuje, że już w tej chwili w Polsce są szczupłe nadwyżki w systemie, a „nieco ponad rok temu upały zmusiły operatora do ograniczenia dostaw dużym odbiorcom prądu”.
Lekarstwem na te energetyczne bolączki mają być – wynika to z analiz – odnawialne źródła energii, unowocześnienie i modernizacja ciepłowni oraz import energii. „. Minister Krzysztof Tchórzewski OZE nazywa »trudną sprawą«, a import energii uważa za »groźny«” – czytamy.
