Zgodnie z przewidywaniami sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej przegłosowała wniosek o postawienie prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP) Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Wniosek poparło 11 członków komisji, 8 było przeciw, a 2 wstrzymało się od głosu.
Adam Glapiński przed Trybunałem Stanu? Jest decyzja komisji
– Trybunał Stanu dla prezesa NBP, Adama Glapińskiego przegłosowany na Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Osiem konkretnych zarzutów, mocne uzasadnienie i mnóstwo dowodów. Czas świętych krów prezesa Kaczyńskiego dobiega końca. Rozliczenia trwają!” – poinformował na platformie X Tomasz Trela, poseł Nowej Lewicy, a zarazem członek komisji.
Wspomniane przez Trelę zarzuty dotyczą m.in. tego, że w latach 2020-2021 Glapiński miał wraz z rządem, PFR i BGK uczestniczyć w skupie obligacji, który pośrednio sfinansował deficyt kwotą co najmniej 144 mld zł, i to bez upoważnienia Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Zarzuty dotyczą również obniżki stóp procentowych w związku z kampanią oraz utrudniania członkom RPP i zarządu dostępu do dokumentów.
Należy podkreślić, że dzisiejsza decyzja to dopiero początek drogi do potencjalnego pociągnięcia szefa banku centralnego do odpowiedzialności. Teraz decyzja leży po stronie Sejmu, a tu czeka nas spór dotyczący wymaganej większości w tej sprawie. Zgodnie z ustawą wystarczy większość bezwzględna, ale przed dwoma laty Trybunał Konstytucyjny orzekł, że w tej sprawie powinna obowiązywać większość 3/5głosów. Uzyskanie takiej większości byłoby dla obecnej koalicji wyzwaniem, gdyż konieczne byłoby pozyskanie głosów posłów chociaż części opozycji.
W rozmowie z serwisem Money.pl politycy związani z obozem rządzącym przekonują, że Trybunał Konstytucyjny „orzeka o niekonstytucyjności przepisów, ale nie może tworzyć nowych w uzasadnieniu”. W praktycy oznaczałoby to, że większość potrzebna do postawienia prezesa NBP przed Trybunałem Stanu może być mniejsza. Takiej interpretacji z pewnością nie podzieli prawa strona sejmowej sali.
Przypomnijmy, że głosowanie w Sejmie może odbyć się najwcześniej po 21 dniach od zapoznania się ze sprawozdaniem komisji przez posłów.
Warto również przypomnieć, że zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, uchwała Sejmu o pociągnięciu do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu szefa NBP nie powoduje jego zawieszenia.
Czytaj też:
Rekordowe zarobki Adama Glapińskiego. Prezes NBP dostał podwyżkę Czytaj też:
Trudna końcówka roku dla kredytobiorców? Prezes NBP uspokaja
