"Nie ruszymy jak nie posłuchamy Wałęsy". Były prezydent zapowiada koniec kapitalizmu

"Nie ruszymy jak nie posłuchamy Wałęsy". Były prezydent zapowiada koniec kapitalizmu

Dodano:   /  Zmieniono: 9
Lech Wałęsa (fot. Wprost) Źródło: Wprost
- Obecny system jest niesprawiedliwy i nie może dłużej obowiązywać - przekonuje w rozmowie z "Faktem" były prezydent Lech Wałęsa. - Od co najmniej 15 lat głoszę, że kapitalizm nie wytrzyma rozpoczętego stulecia - dodaje były przewodniczący "Solidarności".
Zdaniem Wałęsy obecnie "banki wyszły poza swoją tradycyjną rolę". - Dziś źle działają. Bankierzy biorą wielkie pieniądze, a co gorsza nikt tego nie kontroluje. Kapitaliści zwalniają ludzi. To nie ma szans na przetrwanie - przekonuje były prezydent. Jego zdaniem protesty "oburzonych" "przyspieszają wypracowanie nowego ładu", a problem rozpoczął się już 20 lat temu. - Lech Wałęsa zapowiadał, że do takich rzeczy będzie dochodzić - przypomina.

Były prezydent jest zdania, że protesty "oburzonych" zakończą się "rozwaleniem systemu". - Tylko rodzi się obawa, że może dojść do anarchii - dodaje. Odpowiedzialność za całą sytuację ponoszą - zdaniem Wałęsy - kapitaliści, którzy "zgarnęli górę pieniędzy i trzymają je na różnych zagranicznych kontach zamiast tworzyć miejsca pracy". - Pozwoliliśmy na to - podkreśla były prezydent, którego zdaniem jeśli nie dojdzie do zmian to ludzie "zaczną żądać sprawiedliwości" i wtedy "może dojść do anarchii". - Przychodzi czas na rozliczenie. Oby tylko w sposób pokojowy - dodaje.

Wałęsa ma pomysł na przebudowę obecnego systemu. - W każdym działaniu trzeba mieć na uwadze potrzeby człowieka. Maszyny są dla nas, ale one nas nie mogą wypierać. Jeśli w wyniku unowocześniania przedsiębiorstwa konieczne jest ograniczenie liczby pracowników, trzeba im znaleźć nowe zajęcie, przeszkolić. Konieczna jest też większa kontrola nad instytucjami finansowymi. Nie ruszymy, dopóki nie posłuchamy starego Wałęsy - przekonuje. I dodaje, że chodzi mu o to, iż należy wypracować "system rozwiązywania konfliktów w trójkącie pracodawcy-pracownicy-rząd.

Były prezydent przekonuje, że po tym jak w 1989 roku Polska przestawiła się na kapitalizm zabrakło refleksji. - Jeśli już wszystko się kręci powinna obowiązywać większa sprawiedliwość. Tobie się udało, ale teraz się poczuj i bądź solidarny - podkreśla. I atakuje bankierów, którzy "nie mają umiaru w braniu pieniędzy". - Ludu, mój ludu! To zbrodnia. Ludzie z głodu umierają, a oni nie mają umiaru - oburza się Wałęsa.

"Fakt", arb

 9

Czytaj także