Eurogrupa powinna zatwierdzić 20 lutego drugi pakiet pomocy dla Grecji w wysokości 130 mld euro. Bez pomocy z UE Grecja może zbankrutować już w marcu - pomoc z zewnątrz jest niezbędna do sfinansowania wykupu greckich obligacji o wartości ok. 14,4 mld euro, termin wykupu których mija 20 marca. Szef eurogrupy Jean-Claude Juncker zastrzegł, że plan pomocy publicznej nie będzie mógł przekroczyć owych 130 mld euro. - Trzeba jeszcze zdefiniować, w jakim stopniu sektor publiczny ma być powiązany z całościowym rozwiązaniem. I trzeba jeszcze wyjaśnić ostatnie szczegóły udziału sektora prywatnego - powiedział Juncker.
Drugi pakiet pomocy dla Grecji obejmuje pożyczkę w wysokości 130 mld euro od eurolandu i Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz umorzenie części długu (100 mld euro) przez wierzycieli prywatnych. W ramach 130 mld euro 30 mld to gwarancje dla inwestorów zachęcające ich do wymiany obligacji greckich na papiery o niższej wartości. Początkowo mówiło się o redukcji o 50 proc. wartości obligacji, ale ma to być więcej (nieficjalnie wskazuje się, że 70 proc.) bo cały czas pogarsza się sytuacja gospodarcza a wraz z nią - notowania greckich papierów dłużnych. W zamian za pomoc tzw. trojka, czyli Komisja Europejska, Europejski Bank Centralny i MFW zobowiązały Grecję do wprowadzenia oszczędności, a w ich ramach m.in. do likwidacji znacznej liczby miejsc pracy w sektorze publicznym i obniżki pensji minimalnej o 22 procent (obecnie płaca ta wynosi miesięcznie, jak podała KE, 870 euro). Dwie główne greckie partie pisemnie zobowiązały się, że będą wdrażać pakiet także po wyborach w kwietniu. W sumie plan oszczędnościowy, przyjęty przez parlament grecki w ubiegłym tygodniu, przewiduje oszczędności w wysokości 3,3 mld euro. Celem jest obniżenie długu publicznego Grecji do 120 proc. PKB w 2020 roku z obecnych ok. 160 proc. PKB.
PAP, arb