Wenezuela dołącza do Wspólnego Rynku Południa

Wenezuela dołącza do Wspólnego Rynku Południa

Dodano:   /  Zmieniono: 
Hugo Chavez (fot. EPA/FRANCISCO BATISTA/PAP) 
Pod koniec lipca Wenezuela zostanie pełnoprawnym członkiem regionalnej organizacji gospodarczej Mercosur - ogłoszono na szczycie tego ugrupowania. Przywódcy Argentyny, Brazylii i Urugwaju postanowili jednocześnie zawiesić członkostwo Paragwaju w organizacji - to odpowiedź na zeszłotygodniowe usunięcie z urzędu paragwajskiego prezydenta Fernanda Lugo.

Członkostwo Paragwaju będzie zawieszone do czasu przywrócenia demokracji, czyli do ogłoszenia wyników wyborów, które planowane są na kwiecień 2013 r. - ogłosiła prezydent Argentyny Cristina Fernandez de Kirchner. Do tego czasu przedstawiciele Paragwaju nie będą mogli uczestniczyć w spotkaniach Wspólnego Rynku Południa (Mercosur). Kraju nie ukarano jednak sankcjami, które mogłyby dotknąć zwykłych obywateli. W szczycie zorganizowanym w mieście Mendoza na zachodzie Argentyny nie wziął udziału żaden przedstawiciel Paragwaju. Mercosur, który powstał w 1991 r., ogłosił odebranie Asuncion "prawa do uczestnictwa" w tym spotkaniu.

Przywódcy Argentyny, Brazylii i Urugwaju ustalili też, że 31 lipca podczas spotkania w Rio de Janeiro pełnoprawnym członkiem Mercosur zostanie Wenezuela - dotychczas decyzję blokował paragwajski parlament, w którym większość ma lewica. - Zwracamy się do całego regionu, by zrozumiał potrzebę rozszerzenia naszej unii - mówiła prezydent Argentyny. - Dzięki temu będziemy mogli stawić czoło kryzysowi, który mimo tego, że został wywołany przez bogate kraje, wpłynie także na nasze gospodarki - dodała. - To historyczny dzień - powiedział z kolei w wenezuelskiej telewizji prezydent Hugo Chavez, nazywając decyzję Mercosur "lekcją etyki i polityki dla autorytarnych enklaw, które wciąż istnieją w Ameryce Łacińskiej".

61-letni Lugo, były katolicki biskup, został usunięty z urzędu prezydenta Paragwaju w rezultacie błyskawicznie przeprowadzonej procedury impeachmentu. Lewicowego szefa państwa uznano za winnego niewywiązania się z ciążących na nim obowiązków po krwawych starciach na północnym wschodzie kraju między policją a ubogimi, bezrolnymi chłopami. Policja usiłowała wyrzucić ok. 150 wieśniaków z liczącej ok. 2 tys. ha leśnej posiadłości jednego z polityków ze Stowarzyszenia Narodowo-Republikańskiego (Partii Colorado). Lugo, któremu do końca kadencji pozostał jeszcze rok, objął urząd pod hasłami pomocy dla najuboższych Paragwajczyków, kładąc kres sześciu dziesięcioleciom rządów Partii Colorado. Nowy prezydent Paragwaju Federico Franco jest zagorzałym przeciwnikiem Lugo i bronił zgodności z konstytucją procedury impeachmentu.

PAP, arb