Przed rozpoczęciem negocjacji premier Viktor Orban powiedział telewizji publicznej MTV, że "rozmowy będą trudne i nie zakończą się przed 25 lipca". Premier podkreślił, że „węgierska gospodarka znajduje się w dobrej kondycji”, a nowe kredyty mają jedynie „przywrócić zaufanie zagranicznych inwestorów” oraz „obniżyć rentowność węgierskich obligacji”. Orban dodał, że Węgrzy chcą również „zabezpieczyć swoją gospodarkę na wypadek pogłębienia się kryzysu w strefie euro”
"Nie pozwolimy, aby MFW się mieszał"
- Mylą się ci, którzy sądzą, że potrzebujemy międzynarodowej pomocy. Nie pozwolimy, aby MFW mieszał się w nasze wewnętrzne sprawy i nie pójdziemy na takie ustępstwa, które zagroziłyby niezależności naszej gospodarki – zapowiedział szef węgierskiego rządu.
Minister gospodarki Gyorgy Matolcsy przyznał, że w pierwszym kwartale 2012 r. węgierski PKB zmniejszył się o 1,3 proc. "To najgorszy rezultat w UE po Grecji i Portugalii" – napisał węgierski dziennik „Nepszava”.
Aby utrzymać przyszłoroczny deficyt budżetowy w granicach 3 procent PKB, co było warunkiem wznowienia negocjacji, Węgry wprowadzą w przyszłym roku podatek od transakcji finansowych. Wzrosną również podatki dla sektora telekomunikacyjnego i energetycznego.
MFW: niepewna przyszłość Węgier
Zdaniem MFW, perspektywy dla węgierskiej gospodarki są niepewne, co jest wynikiem nieprzewidywalności rządowej polityki gospodarczej. Chodzi o przebudowę systemu prywatnych kas emerytalnych, jednorazową spłatę długów w walutach obcych po usztywnionym kursie, branżowe podatki kryzysowe i wprowadzenie liniowego podatku dochodowego dla osób fizycznych. MFW uważa, że pomyślne zakończenie rozmów może tylko złagodzić tempo spadku gospodarczego Węgier w bieżącym roku.
Reforma banku centralnego
Negocjacje przerwano w grudniu ubiegłego roku, kiedy deputowani węgierskiego parlamentu przegłosowali reformę banku centralnego, która – zdaniem przedstawicieli MFW i UE – ograniczyła jego niezależność. Parlament anulował przepisy 6 lipca.
zew, PAP