Równi i nieszczęśliwi

Równi i nieszczęśliwi

Dodano:   /  Zmieniono: 
Czy lepiej żyć w społeczeństwie, gdzie mamy stosunkowo małe nierówności, ale nie sposób się ze swej pozycji wybić wyżej, czy też może lepiej żyć tam, gdzie rozpiętość dochodowa jest duża, ale każdy ma szansę przebić się do najwyższych grup dochodowych.

Najgorętsze słowo ostatnich sezonów: „nierówności”. W ostatnich latach sukces lub porażkę gospodarczą mierzy się nie szybkością wzrostu PKB, poziomem bezrobocia czy tempem ograniczania biedy. Podstawą jest to, czy dysproporcje dochodowe nie rosną. A nawet jeśli spadają, zawsze można powiedzieć, że i tak są zbyt duże. Historie o ciągłym ubożeniu biednych i bogaceniu się bogatych słychać nawet w Polsce, gdzie jedna z bardziej popularnych miar nierówności, indeks Giniego, pokazuje spadek nierówności dochodowych. To jednak fakty mało medialne.

CZY RÓWNOŚĆ JEST STANEM POŻĄDANYM?

=====

=====
Więcej możesz przeczytać w 37/2014 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także