Państwo i niewypłacalność

Państwo i niewypłacalność

Dodano:   /  Zmieniono: 
Narobiliśmy sobie długów w dobrych czasach, a teraz nadchodzą chude lata. Albo zaczniemy ciąć, albo czeka nas ryzyko bankructwa

Państwo to dość specyficzny twór. Zasadniczo samo zwykle posiada niewiele (przynajmniej w krajach kapitalistycznych), jest za to całkiem sprawne w pozyskiwaniu środków na swoje funkcjonowanie, zabierając je własnym obywatelom. I to zasadniczo jego jedyne źródło utrzymania. Czasem może udawać, że jest inaczej, pożyczając brakujące środki, ale oddać w ostatecznym rozrachunku i tak będzie musiał podatnik. Co stanie się jednak, kiedy państwo nie będzie mogło wywiązać się ze swoich zobowiązań? W czasach, gdy obowiązującą walutą był kruszec, problem mógł być poważny, bowiem nie dało się go wydobywać ze złóż i poddanych w nieskończoność. Państwa i księstwa ogłaszały wówczas niewypłacalność i choć państwo dziś nie może zostać za długi zlikwidowane, w średniowieczu sprawy miały się inaczej. Niesolidny dłużnik mógł z czasem spodziewać się wierzyciela, na czele solidnej armii odbierającego dług w naturze, czasem wraz z tytułem i ziemią.

Więcej możesz przeczytać w 42/2014 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także