Największy dwusilnikowy samolot świata wystartował. To prawdopodobnie ostatnia szansa Boeinga

Największy dwusilnikowy samolot świata wystartował. To prawdopodobnie ostatnia szansa Boeinga

Boeing 777-9
Boeing 777-9 / Źródło: boeing.com
Jeśli ten projekt się nie powiedzie, to Boeing prawdopodobnie się z tego nie podniesie. 777X - Największy dwusilnikowy samolot świata właśnie trafił do służby. Ma być przełomem i próbą podźwignięcia się z kryzysu, w którym firma tkwi od czasu uziemienia modelu 737 Max.

Boeing przeprowadził pierwszy lot nowego modelu 777X. Pierwszy lot rozpoczął się w Seattle i trwał nieco ponad dwie godziny. Jest to największy dwusilnikowy samolot świata i ostatnia nadzieja firmy na przywrócenie dobrego imienia i odbudowania zaufania linii lotniczych oraz pasażerów. Firma znajduje się bowiem w ogromnych tarapatach wizerunkowych i finansowych od czasu uziemienia samolotów 737 Max w połowie 2019 roku. Firma oszacowała, że ze względu na problemy 737 Maxów, dotąd straciła około 9 mld dolarów. Najgorsze wieści mają jednak dopiero spłynąć w raporcie za IV kwartał 2019 roku. Sytuacja jest dla firmy o tyle niepokojąca, że każdy miesiąc dalszego uziemienia maszyn to kolejny miliard dolarów straty.

Nowy samolot zamówiły już największe linie lotnicze na świecie. Boeing pochwalił się kontraktami z takimi firmami jak ANA, British Airways, Cathay Pacific, Emirates, Etihad, Lufthansa, Qatar i Singapore. Logotypy linii zostały umieszczone na kadłubie samolotu, który odbył pierwszy lot pokazowy.

W największej wersji 777-9, nowy Boeing będzie mierzył ponad 76 metrów długości, niemal 20 m wysokości, a rozpiętość skrzydeł, których końcówki rozkładają się podczas lotu, wyniesie prawie 73 metry. Zasięg maszyny podany przez producenta, wynosi 13,5 tys. km, a na pokładzie zmieści się 426 pasażerów.

Przerwane testy

Na początku września 2019 roku informowaliśmy o problemach podczas testów najnowszego modelu Boeinga. Jak powiedział rzecznik prasowy firmy Paul Bergman, w ostatniej fazie oględzin naziemnych, doszło do wykrycia poważnej usterki luku bagażowego. Jak informował Seattletimes, podczas testów symulujących wysokie ciśnienie podczas lotu, miało dojść do wysadzenia luku i oderwania się go od konstrukcji kadłuba. Badanie zachowania samolotu w warunkach wysokiego ciśnienia jest ostatnim egzaminem, który musi zdań nowa maszyna, aby otrzymać certyfikację Federalnej Administracji Lotnictwa.

Jak poinformował rzecznik firmy, testy, podczas których doszło do eksplozji, przeprowadzane są w warunkach znaczne przewyższających ciśnienie, na które samolot może być narażony podczas normalnego eksploatowania. Pomimo tego firma wszczęła śledztwo mające na celu ustalenie przyczyn awarii.

Czytaj także:
Boeing na uziemieniu 737 Max traci mld dolarów miesięcznie. Firma rozpoczęła rozmowy z bankami

Galeria:
Boeing 777-9
Opracował:
Źródło: BBC / boeing.com

Czytaj także

 1
  • We wrześniu 2019 przy testach tego modelu 777-X Boeing potwierdził, że samolot ma poważną wadę konstrukcyjną na poziomie bagażników i luków bagażowych. Przy dużym ciśnieniu - cieśninie rozsadzało ten luk i łamało samolot na pół dosłownie. To co nagle 2-3 miesiące i naprawili coś co rozpadało cały samolot? No way nigdy nie wsiądę do tego modelu samolotu - co a gadam przecież Ja jestem normalny i nie wsiadam do ŻADNEGO samolotu. Trzeba być chorym na głowę, aby z własnej nieprzymuszonej woli i to jeszcze za własne ogromne pieniądze dać się zamknąć w aluminiowej puszcze bez żadnej szansy ucieczki, która Cię podniesie na 8-10 tyś metrów firma, która produkowała tą puszkę ma w nosie bezpieczeństwo bo to korpo czyli liczą się TYLKO pieniądze, a ludzie z załogi są niekompetentni i nic nie mogą w razie katastrofy masakra?