Mój przyjaciel dron

Mój przyjaciel dron

Dodano:   /  Zmieniono: 
Świat się boi i dlatego w użytkowej elektronice królują dziś wynalazki, które mają zapewnić nam bezpieczeństwo. Takie jak drony, skanery czy czujniki.

W Las Vegas, jak przystało na stolicę hazardu, wodewilu i całodobowych barów, chodzi głównie o zabawę. Dotyczy to także organizowanych tu rokrocznie targów elektroniki użytkowej CES. Coraz większe telewizory, coraz bardziej bajeranckie komórki, ekstrawaganckie samochody. No i, oczywiście, sprzęt dla audiofilów w rodzaju wartego setki tysięcy dolarów wzmacniacza dla tych, którzy chcą słyszeć, jak trawa rośnie – tym właśnie ekscytuje się Las Vegas. Ale nie w tym roku. Ta największa na świecie branżowa impreza nagle spoważniała. Nawet jeśli koncerny wciąż licytowały się na liczbę funkcji w kinach domowych, konsolach do gier czy w smartfonach, to tym razem wygrali ci producenci, którzy postawili na innowacje z zakresu bezpieczeństwa. Jak większość imprez handlowych, targi elektroniki są odbiciem nastrojów konsumentów. A ci czują się zagrożeni. Inwigilacją w cyberprzestrzeni z jednej strony, globalnym ociepleniem i klęskami ekologicznymi z drugiej, z trzeciej zaś – boją się o bezpieczeństwo własne i swoich rodzin.

TU MÓWI CZUJNIK

Więcej możesz przeczytać w 4/2016 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także